Zamknij

Śledczy: elementy podtrzymujące most przyczyną tragedii w Genui

Redakcja
17.08.2018 12:52
Włochy. Elementy podtrzymujące most mają być przyczyną tragedii w Genui
fot. PAP/EPA/LUCA ZENNARO

Wymagające wzmocnienia elementy konstrukcji to najbardziej prawdopodobna przyczyna zawalenia się wiaduktu na autostradzie w Genui – pisze w piątek włoska „La Repubblica”. Dziennik dodaje, że rok temu eksperci uznali, iż element podtrzymujący trzeba wzmocnić.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak zauważa „La Repubblica”, „największymi podejrzanymi” – według prokuratury w Genui – są elementy podtrzymujące poprzeczne filary z betonu zbrojonego, w których były stalowe liny.

Zobacz także

W moście w stolicy Ligurii, zaprojektowanym w latach 60. przez inżyniera Riccardo Morandiego, zostały one zastosowane w sposób nowatorski i były wtedy „powodem do dumy włoskiej inżynierii” – dodaje gazeta.

Przytacza słowa szefa prokuratury w Genui Francesco Cozziego, który wyjaśnił, że śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy koncentruje się między innymi na tym elemencie konstrukcji mostu.

Dziennik przedstawia też relację jednej z kobiet, która przeżyła zawalenie się mostu. Twierdzi ona, że jadąc samochodem przez wiadukt w tamtej chwili, widziała walące się filary, a następnie poczuła drżenie asfaltu jak w czasie trzęsienia ziemi. Potwierdzają to też inne osoby.

Kierownictwo firmy zarządzającej autostradą powtarza, że nie spodziewano się takiego tragicznego zdarzenia.

Jednak, jak pisze rzymski dziennik, istnieje raport sporządzony w 2017 roku na podstawie kontroli i badań ekspertów z Politechniki w Mediolanie, wskazujący, że właśnie te elementy nie spełniają wszystkich wymaganych norm i wymagają wzmocnienia. Dlatego też postanowiono rozpisać przetarg na te roboty, szacowane na 20 mln euro.

Zobacz także

O pracach tych mówiono już także dwa lata temu, ale nie zostały one uznane za pilne do przeprowadzenia – ujawnia „La Repubblica”. Przytacza też ekspertyzę przedstawiciela dyrekcji dróg z Genui, który w marcu zeszłego roku uznał: Wiadukt ten „obecnie nie stanowi żadnego problemu o charakterze strukturalnym”.

Ratownicy szukają żywych pod gruzami

Wciąż nieznany jest pełny bilans ofiar wtorkowego zawalenia się mostu na autostradzie w Genui na północy Włoch. Dotąd potwierdzono śmierć 38 osób, ale istnieją obawy, że pod gruzami są jeszcze ludzie w zmiażdżonych samochodach. 16 osób zostało rannych; większość z nich jest w ciężkim stanie.

Na miejscu katastrofy nadal prowadzona jest akcja odgruzowywania fragmentu zawalonego mostu. Służby do tego celu wykorzystują ciężki sprzęt. Ratownicy podkreślają, że nie tracą nadziei na odnalezienie żywych osób, choć z każdą godziną ich szanse na wydobycie spod gruzów maleją.

Według szefa prokuratury w Genui nadal zaginionych jest od 10 do 20 osób. Po katastrofie ewakuowano około 600 osób, których domy zostały przygniecione przez elementy mostu.

Oddany do użytku w 1967 roku wysoki most autostrady A10 długości prawie 1200 metrów zawalił się we wtorek o godzinie 11.50 w trakcie gwałtownej ulewy nad miastem. Z wysokości 100 metrów runął środkowy, długi odcinek drogi, pociągając za sobą około 30 samochodów i trzy ciężarówki. Wiele z tych pojazdów zostało doszczętnie zmiażdżonych.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD