ONR „pilnuje” plaży w Rimini. Włoszki protestują. „Nie chcemy być ochraniane przez nacjonalistów”

Redakcja
09.07.2018 16:35
Rimini
fot. Facebook/

Członkowie ONR od zeszłego tygodnia przebywają we włoskim Rimini, gdzie „patrolują” okolice plaży, na której rok temu zaatakowana została m.in. para Polaków. Ich działalność nie podoba się jednak lokalnym aktywistkom.

Członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego przyjechali do Włoch na zaproszenie nacjonalistów z Forza Nuova. Poza rozmowami postanowili również na swój sposób „przypilnować” porządku na plaży, na której rok temu gwałciciele zaatakowali polską parę oraz peruwiańską transseksualistkę:

„Jesteśmy w miejscu gdzie rok temu imigranci napadli i zgwałcili naszych rodaków. Zaczynamy patrolowanie plaż w Rimini” – tak brzmi odezwa na ich profilu na Twitterze opublikowana w rocznicę wydarzeń we włoskim kurorcie. 

Co się wydarzyło w Rimini?

W tym miejscu w nocy z 25 na 26 sierpnia ubiegłego roku parę młodych Polaków na plaży w Rimini napadła 4-osobowa grupa imigrantów. Kobieta została zgwałcona, a jej znajomy pobity do nieprzytomności.

Zobacz także

Sprawcami okazało się rodzeństwo Marokańczyków, Nigeryjczyk oraz Kongijczyk, który był przywódcą całej czwórki. Lidera przestępczej grupy skazano na 16 lat więzienia, a jego kompanów na 9 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności.

Jak tłumaczył w rozmowie z portalem WP.pl Michał Jelonek, rzecznik ONR: – Naszym głównym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa we włoskim kurorcie turystom, Europejczykom. Wyjaśnił, że polscy narodowcy wspólnie z włoskimi działaczami Forza Nuova będą patrolować plażę w Rimini „przez kilka dni”.

Włoszki protestują

Działalność polskich narodowców nie podoba się jednak lokalnym obrończyniom praw kobiet. Pod hotelem, gdzie zatrzymali się ONR-owcy, zorganizowały demonstrację, podczas której wyrażały swój sprzeciw wobec nacjonalizmu i braku poszanowania dla odmienności. 

Członkinie grupy Non Una Di Meno Rimini jasno deklarują, że nie życzą sobie być „ochraniane” przez narodowców i że chcą same decydować o swoich ciałach, a także, że nacjonaliści instrumentalnie wykorzystują kobiety, aby szerzyć nienawiść na tle rasowym i etnicznym. „W naszym mieście nie ma miejsca na rasizm, seksizm i ksenofobię”, „Bardziej boję się nazistów i faszystów” – to tylko niektóre z opinii, jakie pojawiły się na Facebookowym profilu stowarzyszenia.

Z kolei na profilu „Cudzoziemiec – taki sam człowiek jak Ty”, który udostępnił wideo aktywistek z Rimini, napisano: „Interwencja Włoszek w Rimini. Protestują przeciwko pseudopatrolom polskich nacjonalistów na plaży we Włoszech. Kobiety bojkotują tą żenującą inicjatywę pod czterogwiazdkowym hotelem, w którym śpią panowie. Nasze pytanie, dlaczego chcą bronić kobiet tylko przed imigrantami? Kobiety nie chcą być gwałcone przez nikogo. Czy Ci panowie to wiedzą?”

RadioZET.pl/Twitter/Facebook/Gazeta.pl/PTD/MP