Polski paralotniarz zginął we Włoszech. Nagle zaczął spadać z dużej wysokości

Redakcja
03.05.2019 18:48
Włochy
fot. CNSAS

71-letni polski paralotniarz zginął w wypadku na Monte Grappa w północnych Włoszech. Mężczyzna najpierw spadł między drzewa, a następnie stoczył się kilkadziesiąt metrów w dół stromym zboczem. 

O sprawie informowały włoskie media, powołując się na relację tamtejszych służb ratowniczych. Paralotnia 71-latka nagle z niewiadomych przyczyn zaczęła spadać z wysokości 1350 metrów. 

Mężczyzna z impetem uderzył o skały między drzewami, a następnie spadł w dół stromym zboczem. Całe zdarzenie widział inny paralotniarz, którzy natychmiast zawiadomił pogotowie. Gdy to jednak przyjechała, Polak już nie żył. Na razie służby skupione są więc przede wszystkim na wyjaśnieniu przyczyn i dokładnych okoliczności tragedii. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Twitter/CNSAS/wp.pl