Atak 58-letniej Polski we Włoszech. Zginęła kuratorka lokalnego muzeum [NOWE FAKTY]

Redakcja
02.09.2018 10:39
Włochy. Polska zaatakowała nożem. Relacje świadków
fot. Gazzetta di Mantova/YouTube

Jedna osoba zmarła, a trzy zostały ranne w sobotę w wyniku ataku uzbrojonej w dwa noże rzeźnicze Polki w rejonie Mantui na północy Włoch   - podały włoskie media. Według policji sprawczyni ataku, którą udało się zatrzymać, ma 58 lat i pracowała jako opiekunka.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Z pierwszych ustaleń wynika, że Polka, prawdopodobnie w ataku szału, weszła do muzeum zabawek w miejscowości Canneto sull'Oglio, gdzie zraniła pracującą tam 58-letnią Paolo Berettę. Była ona kuratorką lokalnej placówki.

Zobacz także

Zmarła ona w wyniku odniesionych ran. Następnie nożowniczka poszła na plac przed muzeum, gdzie atakowała kolejne osoby. Zraniła mężczyznę pchającego wózek inwalidzki ze swą matką. Starsza kobieta spadła z wózka i odniosła obrażenia.

Ugodzony nożem został też 30-letni mężczyzna z Obrony Cywilnej. Stanu żadnej z osób rannych nie określa się jako ciężki.

Zobacz także

Sprawczynię ataku zdołał zatrzymać komendant straży miejskiej z sąsiedniego miasteczka, który będąc prywatnie koło muzeum usłyszał wołania o pomoc. Rzucił rowerem w kierunku uciekającej napastniczki, która też chciała go zaatakować, przy pomocy innych osób obezwładnił ją i odebrał noże.

Kobieta została zatrzymana przez karabinierów. Ustalono, że to 58-letnia Polka Barbara C,, która koło Mantui przebywała od niedawna. Według lokalnej gazety "Gazzetta di Mantova" sprawczyni była pielęgniarką.

- Trzymała dwa rzeźnickie noże i miała obłęd w oczach - powiedział agencji ANSA komendant straży miejskiej Marco Quatti. Dodał, że napastniczka była prawdopodobnie pod wpływem alkoholu.

Według miejscowych służb porządkowych Polka próbowała już wcześniej, w nocy z piątku na sobotę, zaatakować inną osobę.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD