Ministerstwo Sprawiedliwości interweniuje ws. polskiej dziewczynki odebranej rodzicom w Niemczech

Redakcja
03.11.2017 19:51
Ministerstwo Sprawiedliwości interweniuje ws. polskiej dziewczynki odebranej rodzicom w Niemczech
fot. Wikimedia commons

W czwartek skierowaliśmy do resortu sprawiedliwości Niemiec pismo z prośbą o wyjaśnienie sprawy 10-miesięcznej Marceliny zabranej polskim rodzicom przez Jugendamt - powiedział wiceszef MS Michał Wójcik w piątek PAP. Dodał, że o zajęcie stanowiska został poproszony również sam Jugendamt.

W połowie października 10-miesięczna Marcelina, córka Polaków z Hamburga, którą podczas nieobecności rodziców opiekowała się babcia, została zabrana przez dwie przedstawicielki Urzędu do spraw Młodzieży (Jugendamtu). Według rodziny babcia dziewczynki miała zostać poturbowana. Jak podało TVP Info, do zdarzenia doszło o godz. 2 w nocy, a matka dziecka przebywała wtedy w szpitalu, gdyż zasłabła po "drobnej sprzeczce" z mężem.

- „Jugendamt zarzuca nam, że jesteśmy niezgodnym małżeństwem. Nie wiemy, na jakiej podstawie postawiono nam te zarzuty” - powiedział ojciec dziewczynki Piotr Kwiatkowski w rozmowie z PAP. Dodał, że oczekuje od polskiego rządu pomocy w odzyskaniu córki. „Myślę, że polscy politycy mogą nam pomóc, wystarczy, aby chcieli. Prezydent Andrzej Duda to mój prezydent. On jest Polakiem i ja jestem Polakiem, i powinien nam pomóc, pokazać, że jesteśmy jednością” - zaznaczył.

- Kiedy dowiedziałem się o tej sprawie, to natychmiast wydałem polecenie, żeby przygotować pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości Niemiec z prośbą o pilne wyjaśnienia dotyczące przebiegu zdarzeń - powiedział Wójcik w rozmowie z PAP.

W Polsce głośne były sprawy rozwiedzionych Polaków mieszkających w Niemczech, którzy skarżyli się, że niemieckie instytucje uniemożliwiały im posługiwanie się językiem polskim w czasie nadzorowanych spotkań z dziećmi. Podobne problemy zgłaszali też rodzice z Francji i Włoch.

Jugendamty powstały w latach 20. XX wieku jako instytucja opiekująca się trudną młodzieżą, zdeprawowaną w wyniku wojny. Po dojściu do władzy w 1933 roku naziści włączyli sieć tych placówek do swojego systemu wychowawczego. Obecnie działalność urzędów do spraw młodzieży znajduje się w gestii niemieckich krajów związkowych (landów).

RadioZET.pl/pap/maal