Zamknij

Wojna rozleje się na inne kraje? "Dzieli nas od tego tylko jeden krok"

17.10.2022 15:02

"USA, Wielka Brytania, Unia Europejska, Europa Wschodnia, Bliski Wschód od Izraela aż po Iran i oczywiście Rosja wspierana przez Chiny – to już jest globalna układanka. Wszystkie elementy są na stole, a rozmowy o użyciu broni nuklearnej właśnie oswajają Rosjan, a także i zachodnie państwa z taką możliwością" - pisze w Onecie dziennikarz i publicysta Sławomir Sierakowski.

III wojna światowa
fot. AFP /East News

III wojna światowa to niebezpiecznie bliska perspektywa? Tak uważa dziennikarz Sławomir Sierakowski. "Już tylko jeden krok dzieli nas od tego, żeby wojna w Ukrainie rozlała się na inne państwa. Coraz bardziej realne staje się wciągnięcie białoruskiego wojska w rosyjską napaść na Ukrainę. Do układanki włączają się także główni gracze na Bliskim Wschodzie: Iran, Izrael i Arabia Saudyjska" - pisze w Onecie.

Alaksandr Łukaszenka podjął decyzję o przeprowadzeniu na Białorusi tajnej mobilizacji w celu uzupełnienia składu osobowego jednostek bojowych – informowała niezależna Nasza Niwa, powołując się na źródła w armii. Działania te zwiększają prawdopodobieństwo eskalacji na granicy białorusko-rosyjskiej, które dotąd analitycy oceniali jako niskie, pomimo tego, że Alaksandr Łukaszenka obwieścił o uruchomieniu na terenie kraju wspólnego z Rosją Regionalnego Zgrupowania Wojsk.

Wojna rozleje się na inne kraje?

"Problem polega na tym, że Białoruś graniczy z Polską i Litwą, czyli państwami NATO, co przybliża konflikt do naszych granic i skokowo zwiększa ryzyko bezpośredniej konfrontacji. Nasze władze też nie należą do najbardziej racjonalnych i przewidywalnych. W sumie więc wystarczy, że jednemu żołnierzowi odbije szajba albo uderzy alkohol do głowy i skutki mogą być straszne" - uważa Sierakowski.

ZOBACZ TAKŻE: Cztery scenariusze dla Europy. Jeden zakłada zniknięcie Putina

Dziennikarz zwraca uwagę na zachowanie państw Bliskiego Wschodu, w tym przede wszystkim Iranu, Arabii Saudyjskiej i Izraela, wobec wojny w Ukrainie. "W to wszystko włączył się Iran. "Washington Post" ujawnił, że Teheran przekaże Rosji ogromne zasoby ciężkiego uzbrojenia. Radio Swoboda podało, że chodzi o rakiety Fateh-110 i Zulfikar, których zasięg wynosi - odpowiednio - 300 km i 700 km, a także o bezzałogowe statki bojowe Mohadżer-6 i drony kamikaze Szahid-136" - pisze.

Minister ds. diaspory Izraela Nachman Szaj opowiedział się w niedzielę za udzieleniem Ukrainie pomocy wojskowej w związku z informacją o dostawach irańskich rakiet balistycznych do Rosji.

"Staniemy u progu globalnego nieszczęścia"

"Izrael jest potęgą, jeśli chodzi o uzbrojenie i technologicznie ustępuje tylko Stanom Zjednoczonym, jeśli ma sens te dwa państwa traktować rozłącznie, bo tak ściśle ze sobą współpracują (Izrael też posiada broń atomową). Tel Awiw mógłby niemal samodzielnie zmienić oblicze tej wojny, gdyby zdecydował się dostarczyć Ukrainie swoje wynalazki" - uważa Sierakowski.

Dziennikarz nie twierdzi, że bezpośrednia konfrontacja wspomnianych państw jest przesądzona, ale ich militarne zaangażowanie wobec wojny w Ukrainie rodzi już teraz niebezpieczną "globalną układankę".  "Jeśli konflikt rozleje się najpierw na Białoruś, a do gry włączy się z ciężkim uzbrojeniem Iran, na co zapewne odpowie Izrael, to naprawdę staniemy u progu globalnego nieszczęścia. III Wojna Światowa przestaje być tylko ostrzeżeniem" - pisze w Onecie.

loader

RadioZET.pl/ Onet