Zamknij

Elitarna grupa z Czeczenii miała zabić Zełeńskiego. Jej członkowie zostali zastrzeleni

01.03.2022 19:07

Elitarna grupa zabójców z Czeczenii miała za zadanie "wyeliminować" prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego i jego najbliższych współpracowników. Jeden z ukraińskich polityków poinformował jednak, że członkowie grupy i ludzie rządzącego Czeczenią sojusznika Putina Ramzana Kadyrowa zostali zabici. 

Zełeński
fot. Facebook/Volodymyr Zelensky/AFP Photo/East News

Wojna w Ukrainie trwa od 24 lutego, od kiedy rosyjskie wojska na rozkaz Władimira Putina zaatakowały terytorium swojego sąsiada. Krwawe walki toczą się w większości dużych i średnich miast Ukrainy, m.in. w stolicy kraju Kijowie, Charkowie czy Mariupolu.

Już kilka dni temu pisaliśmy, że celem numer jeden jest "wyeliminowanie" prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego. Ponad 400 rosyjskich najemników z tzw. grupy Wagnera działa w Kijowie. Na ich celowniku znajduje się Zełenski i członkowie ukraińskiego rządu - informował brytyjski "The Times".

Elitarna grupa z Czeczenii miała zabić Zełeńskiego. Zostali zastrzeleni

Na Zełeńskiego polowali równie zabójcy z elitarnej czeczeńskiej grupy. Czas przeszły jest tutaj uzasadniony, ponieważ jak poinformował o tym m.in. obecny w Kijowie dziennikarz Onetu Marcin Wyrwał, ludzie rządzącego Czeczenią sojusznika Putina Ramzana Kadyrowa zostali zabici. 

- Operacja specjalna, która miała być przeprowadzona bezpośrednio przez Kadyrowców w celu wyeliminowania naszego prezydenta, jest nam dziś w pełni znana. Mogę powiedzieć, że otrzymaliśmy informacje od przedstawicieli FSB, którzy nie mają ochoty brać udziału w tej krwawej wojnie - mówił przedstawiciel Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ukrainy Aleksey Danilov. 

- Dzięki temu elitarna grupa Kadyrowa, która przybyła tutaj, by zlikwidować naszego prezydenta, została zabita. [...] - Śledziliśmy ich. Jedna grupa była rozlokowana w Hostomelu, druga jest teraz pod ostrzałem. Nie oddamy nikomu naszego prezydenta ani naszego kraju. To jest nasza ziemia - dodał Danilov, cytowany m.in. przez Onet, ale też ukraińskie media.

RadioZET.pl/Onet.pl