Zamknij

Wojna wymyka się spod kontroli. Putin szykuje odwet? "Stać go na to"

22.08.2022 22:00

- W tej chwili na mapie działań wojennych nie ma miejsca, gdzie Rosjanie czuliby się bezpiecznie - przekonuje w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Waldemar Skrzypczak. Z kolei gen Roman Polko, także w rozmowie z WP, zauważa osłabienie Rosjan i przejmowanie przez Ukraińców inicjatywy w działaniach wojennych. 

Putin
fot. Olga Maltseva/AFP/East NEWS

Wojna w Ukrainie trwa już od pół roku, a Władimir Putin nie może mówić o sukcesie swoich wojsk. Rosjanie, przekonani, że szybko podporządkują sobie Ukrainę, mimo kilku zdobyczy terytorialnych (m.in. zajęcia Chersonia czy Mariupola) muszą mierzyć się ze skutecznym oporem naszych zachodnich sąsiadów. Co więcej, w ostatnich tygodniach Ukraińcy coraz częściej atakują rosyjskie obiekty, m.in. lotnisko na okupowanym przez agresora Krymie.

Prognozy ekspertów również nie wyglądają dobrze dla Kremla. - Istotne postępy i zdobycze terytorialne wojsk rosyjskich w Ukrainie wydają się mało prawdopodobne w najbliższych miesiącach - pisał w ostatnim raporcie Instytut Badań nad Wojną.

Putin szykuje odwet? "Nie ma miejsca, gdzie Rosjanie czuliby się bezpiecznie"

O analizę aktualnej sytuacji militarnej Wirtualna Polska poprosiła m.in. gen. Waldemara Skrzypczaka. B. dowódca Wojsk Lądowych przypomniał, że na północy od Chersonia "Ukraińcy odbili 75 miejscowości z rąk Rosjan" i że "prowadzą pełzającą kontrofensywę, która powoli, ale systematycznie spycha Rosjan w kierunku Dniepru".

Jako główne cele tej fazy wojny wymienił: paraliż rosyjskiego systemu dowodzenia, niszczenie rosyjskiej logistyki - m.in. uderzenia w składy amunicji czy paliw - oraz "pozbawianie armii rosyjskiej zdolności bojowych", m.in. przez uderzenia w bazy lotnicze.

W tej chwili na mapie działań wojennych nie ma miejsca, gdzie Rosjanie mogliby się czuć bezpiecznie, dlatego zdecydowali o przebazowaniu i oddaleniu lotnictwa od linii frontu, bo ono ponosi duże straty gen. Waldemar Skrzypczak

Skrzypczak nie wykluczył jednak, że Putin będzie chciał "wziąć odwet" i raz jeszcze spróbuje zaatakować ukraińskie miasta (np. Kijów) "na całej głębokości terytorium kraju aż do granicy zachodniej". - Putina na to stać, bo na froncie Rosjanie sobie nie radzą, przez co szukają tego typu terrorystycznych metod - ocenił. Ostrzegł, że Rosja może to zrobić 24 sierpnia w Dniu Niepodległości Ukrainy, by "uniemożliwić obywatelom Ukrainy świętowanie".

Gen. Polko: to będzie długotrwała wojna, ale Ukraina może ją wygrać

To, co dzieje się na froncie, skomentował - także w rozmowie z Wirtualną Polską - gen. Roman Polko. Zdaniem b. dowódcy GROM ważne dla ukraińskiego morale były działania na Krymie.

- Rosjanie po 2014 roku przyzwyczaili się do tego, że Krym jest rosyjski, a w trakcie wojny Ukraińcy nie atakowali celów na terenie Rosji. Teraz siły ukraińskie przypomniały Rosjanom, że ten półwysep jest integralną częścią Ukrainy - podkreślił. Przyznał jednak, że jeszcze za wcześnie, by mówić o pełnej kontrofensywie Ukraińców.

Rosjanie stracili zdolności do prowadzenia większych operacji, a Ukraińcy takich zdolności jeszcze nie mają gen. Roman Polko

Ostrzegł też, że to będzie "długotrwała wojna", choć w jego opinii Ukraina może ją wygrać. - Nie będzie to łatwe zwycięstwo, potrzeba wytrwałości i konsekwencji. Ukraina nie pozyskała jeszcze odpowiedniej ilości techniki NATO-wskiej, ale jest na dobrej drodze: pozyskuje nowy sprzęt, szkoli ludzi. [...] Jeżeli konsekwencja Zachodu będzie duża, przynajmniej jak dotychczas, to Ukraina tę wojnę wygra - stwierdził wojskowy.

loader

RadioZET.pl/wp.pl