Zamknij

Wstrząsająca relacja więźnia. Powiedział, co robili mu Rosjanie

Magdalena Barszczak
17.09.2022 16:50

Funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Rosji w okupowanym Kupiańsku na północnym wschodzie Ukrainy torturowali mieszkańców prądem, bili ich, wypalali na ciałach swastyki - podaje w sobotę Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

więzień
fot. Facebook.com/SecurSerUkraine

SBU powołała się na zeznania jednej z ofiar. Relacja więźnia jest wstrząsająca. Służba poinformowała, że torturowano każdego, kto trafił na przesłuchania do pracowników FSB w okupowanym Kupiańsku.

- Z tego pokoju zawsze było słychać wiele krzyków - mówił mieszkaniec miasta, który był nielegalnie więziony przez wrogie wojska.

Wstrząsająca relacja więźnia. "Grożono im egzekucją na polu minowym"

Rosjanie torturami chcieli wydobyć od mieszkańców informacje na temat osób, które walczyły w Donbasie, członków obrony terytorialnej, ludzi o proukraińskim nastawieniu. Grożono im egzekucją na polu minowym i rozprawieniem się z bliskimi - czytamy w komunikacie SBU.

- Na pierwszym przesłuchaniu 40 minut razili mnie prądem, strzelali we mnie albo z broni pneumatycznej albo gazowej - nie wiem, bo byłem w worku... Bili kijami albo rurami - opowiadał mieszkaniec wyzwolonego niedawno miasta. Według zeznań niektórym osobom wypalano na ciele swastyki.

Mężczyzna powiedział, że w niewielkiej - przeznaczonej na dwie osoby - celi przetrzymywano ośmiu więzionych.

RadioZET.pl/PAP