Zamknij

Wstrząsający plan Łukaszenki. Dyktator ściąga do kraju wojsko i szykuje uderzenie

20.06.2022 09:20

Białoruś prawdopodobnie przygotowuje się do zaatakowania Ukrainy, a Łukaszenka ściąga do kraju tysiące "wagnerowców" - dowiedział się dziennik "Fakt". Wiele wskazuje na to, że niebawem może dojść do prowokacji na białorusko-ukraińskiej granicy, która będzie stanowiła pretekst do ataku. Coraz częściej o uderzeniu ze strony Białorusi mówią przedstawiciele ukraińskiej administracji.

alaksandr łukaszenka
fot. BelTA /Associated Press /East News

Alaksandr Łukaszenka planuje atak na zachodnią część Ukrainy? Wszystko wskazuje na to, że ofensywa wisi na włosku i w każdej chwili może dojść do prowokacji, która da pretekst do uderzenia.

Jak ustalił dziennik "Fakt", białoruski dyktator ściąga do kraju tysiące wagnerowców, czyli żołnierzy z prywatnej rosyjskiej armii. Ostatnie doniesienia potwierdzają, że w kierunku białorusko-ukraińskiej granicy przesuwane są kolejne jednostki. Sytuację monitorują Ukraińcy i potwierdzają, że zagrożenie jest realne.

Łukaszenka planuje zaatakować Ukrainę?

- Zostanie przeprowadzona kontrola w czterech obwodach, mająca na celu ocenę możliwości powtórnej inwazji na nasz kraj z Białorusi - informował Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. - Wszystkie organy zaangażowane w omawiany problem przedstawiły swoją ocenę sytuacji - co się tam (na Białorusi) dzieje, w jakim stanie znajduje się obecnie białoruskie wojsko, ilu jest w nim rosyjskich wojskowych, jakie są dalsze plany. Wszystko to jest pod kontrolą naszego prezydenta - wyliczał.

Zdaniem ekspertów, na rosnące zagrożenie wskazują także ostatnie publiczne wypowiedzi samego Łukaszenki, który oskarża Polskę o chęć zaanektowania części Ukrainy. - Będziemy musieli zareagować. Bo nie możemy w ogóle pozwolić, by Polacy nas otoczyli. To niebezpieczna opcja. A ja kiedyś powiedziałem: Ukraińcy też poproszą nas i Rosjan, żebyśmy pomogli im zachować integralność - mówił kilka dni temu dyktator.

"Fakt" informuje, że mobilizacja wojsk odbywa się obecnie w obwodzie homelskim. - Co gorsza, według naszych informacji, na Białoruś przyjechało w ciągu ostatniego miesiąca kilka tysięcy wagnerowców, tej prywatnej rosyjskiej armii. To wszystko może sugerować, że taka ewentualna możliwość zaangażowania się Łukaszenki w wojnę jest realna - powiedział w rozmowie z dziennikiem Paweł Łatuszka, były ambasador Białorusi w Polsce.

- Aby Łukaszenka mógł zaatakować, nawet rakietowo Kijów, czym ostatnio groził, to potrzebna jest mu jakaś mocna prowokacja na granicy i do tego mogą służyć wagnerowcy - dodaje.

loader

RadioZET.pl/ Fakt/ Biełsat/ Interfax