Wybory na Ukrainie. W II turze starcie komika i obecnego prezydenta [RELACJA Z KIJOWA]

01.04.2019 10:23
Wybory na Ukrainie 2019. W pierwszej turze wygrywa aktor Wołodymyr Zełenski
fot. PAP/EPA/STEPAN FRANKO, PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

Z serialu telewizyjnego do prawdziwej polityki. Aktor Wołodymyr Zełenski prowadzi w pierwszej turze wyborów prezydenckich na Ukrainie. W II turze zmierzy się z Petro Poroszenko, który jest głową państwa od 2014 roku. Od poparcia reszty kandydatów i debaty telewizyjnej będzie zależeć, kto będzie głową państwa nad Dnieprem.  

To nie jest prima aprilis (albo po ukraińsku – dzień śmiechu). Komik Wołodymyr Zełenski prowadzi w pierwszej turze wyborów na prezydenta Ukrainy.

Kto dostał się do II tury?

Po przeliczeniu 60 proc. głosów aktor znany z serialu „Sługa narodu”, w którym od czterech lat gra rolę prezydenta Ukrainy, otrzymał poparcie 30,3 proc. wyborców.

Jeśli te wyniki się nie zmienią, w drugiej turze za trzy tygodnie zmierzy się z nim urzędująca głowa państwa Petro Poroszenko (uzyskał 16,4 proc.). Prawdopodobnie nie dogoni go była premier Julia Tymoszenko, na którą zagłosowało 13 proc. wyborców.

Wybory na Ukrainie. Zełenski na prowadzeniu. Podano nowe wyniki

Ogromną przewagę nad resztą kandydatów Zełenskiemu dały już sondaże exit poll, które obserwował w nowoczesnym centrum wystawienniczym Parkovy.

– Jest to dopiero pierwszy krok ku wielkiemu zwycięstwu. Exit poll jest wiele, lecz zwycięzca jest jeden – powiedział krótko po zamknięciu lokali wyborczych. Podziękował wszystkim za wsparcie, a szczególnie żonie Olenie. Komik podkreślił, że chce być prezydentem wszystkich Ukraińców i nie boi się starcia z Poroszenko.

– Jestem przekonany, że 21 kwietnia, w drugiej turze, poradzimy sobie z zadaniem obrony wyników wyborów – zapewnił z kolei urzędujący prezydent. W jego sztabie wyborczym, który mieścił się w galerii Mystetskyi Arsenal, po ogłoszeniu wyników exit poll zapanowała konsternacja.

Wszystkie cztery sondaże pokazywały sporą stratę „czekoladowego króla” (Poroszenko jest tak nazywany, ponieważ jest właścicielem koncernu cukierniczego Roshen) do telewizyjnego prezydenta.

Poroszenko przemówił godzinę po swoim głównym rywalu. „Kluczowym elementem drugiej tury mają być debaty wyborcze” – powiedział prezydent.

Jeszcze tego samego wieczoru na jego propozycję odpowiedział Zełenski. „Jestem do tego gotowy [...] Jestem otwartym człowiekiem, jestem gotów do udziału w jakimkolwiek wywiadzie. Mam w życiu bardzo mało czasu” – oświadczył. Przed I turą nie doszło do bezpośredniego starcia telewizyjnego głównych kandydatów.

Aktor przez całą kampanię nie bał się kamer, ale jak ognia unikał wywiadów. To jeden z głównych zarzutów pod jego adresem – komik skupiał się bardziej na populistycznych hasłach. Większość Ukraińców bardziej znała poglądy granego przez niego w serialu prezydenta Wasilij Goloborodko niż prawdziwego Zełenskiego.

Wybory na Ukrainie. Kto skradnie polityczne show? [RELACJA Z KIJOWA]

Polityczna gorączka nad Dnieprem

Co ciekawe, urzędujący prezydent dostał większy kredyt zaufania wśród Ukraińców mieszkających poza ojczyzną. Według 96 proc. wyników z komisji w ambasadach i konsulatach Poroszenko otrzymał 38 proc. głosów, a Zełenski 26,5 proc. W ambasadzie w Warszawie zagłosowało w niedzielę 4600 Ukraińców. 

Kluczowa w drugiej turze będzie odpowiedź na pytanie, kto przejmie poparcie reszty kandydatów z I tury. Tymoszenko, rozgoryczona sondażowymi wynikami, podkreśliła, że „exit poll nie odpowiada rzeczywistości”. Poza nią sporą część elektoratu zgromadził prorosyjski Jurij Bojko (11,5 proc. po przeliczeniu 60 proc. głosów) oraz były minister obrony Anatolij Hrycenko (7 proc.).

Wybory prezydenckie wywołują na Ukrainie ogromne emocje. W niedzielę w Kijowie przed siedzibą Centralnej Komisji Wyborczej (CVK) zgromadziło się kilkaset młodych mężczyzn. Rozbili namioty przed budynkiem i koczowali przed nim do późnych godzin nocnych. Cel ich działań pozostał nieznany. Wokół siedziby CVK zgromadzono duże siły policyjne, ale nie doszło do żadnego naruszenia prawa.

Zdaniem ekspertów tak duże poparcie dla Zełenskiego jest symbolem protestu wobec całej klasy politycznej na Ukrainie. To znak bezsilności wobec szalejącej korupcji i wciąż trwającej wojny z Rosją. Aktor nie ma jednak żadnego doświadczenia politycznego ani nie piastował żadnej funkcji publicznej. Na podstawie jego serialu w ubiegłym roku zarejestrowano partię „Sługa narodu”. Jeśli Zełenski odniesie sukces za trzy tygodnie, może również ponieść to ugrupowanie do sukcesu w jesiennych wyborach parlamentarnych na Ukrainie.

Według Michaiła Saakaszwilego, byłego prezydenta Gruzji i gubernatora obwodu odeskiego, komik jest „geniuszem”. Z kolei w ocenie Ihora Kołomojskiego, oligarchy skonfliktowanego z Poroszenko i właściciela telewizji 1+1 (na jej antenie emitowane są programu z udziałem Zełenskiego), aktor jest „symbolem zmiany pokoleniowej”.

O wiele bardziej sceptyczni są ukraińscy intelektualiści. Pisarka Oksana Zabużko nazwała go „marionetką w serialu komediowym reżyserowanym przez moskiewskich trenerów”. Natomiast prezydent Dniepra Borys Fiłatow określił Zełenskiego mianem „klauna z ogromnymi ambicjami”.

Ukraińcy znów pójdą do lokali wyborczych 21 kwietnia.

Wybory na Ukrainie. Komik zostanie prezydentem? [5 FAKTÓW]

RadioZET.pl/PAP/BBC