W cieniu imigrantów, w stronę Wspólnoty? Wybory parlamentarne w Holandii

Redakcja
15.03.2017 08:18
Holandia
fot. East News

W Holandii rozpoczęły się wybory parlamentarne, postrzegane jako sprawdzian dla nastrojów społecznych w kwestii imigracji i establishmentu. Głosowanie odbywa się w trakcie bezprecedensowego kryzysu w relacjach z Turcją oraz wśród obaw o przyszłość UE.

Lokale wyborcze zostały otwarte o godz. 7.30 i będą czynne do godz. 21. Do udziału w głosowaniu w 17-milionowej Holandii uprawnionych jest ok. 13 mln osób, które spośród 1114 kandydatów z 28 partii politycznych wybiorą 150 deputowanych niższej izby parlamentu. W obecnym parlamencie reprezentowanych jest 16 ugrupowań.

Co mówią sondaże?

Według przedwyborczych sondaży centroprawicowa Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Ruttego miała niewielką przewagę nad antyunijną, antyislamską Partią na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa. Wynik jest jednak niepewny, bo różnica między kilkoma ugrupowaniami zajmującymi czołowe miejsca w sondażach pozostawała na poziomie błędu statystycznego.

Komentatorzy nie wskazują wyraźnego faworyta tegorocznej elekcji, przyznając jednocześnie, że dużo bardziej prawdopodobne jest to, iż gabinet Ruttego się utrzyma. Przekonują, że Wilders, pomimo wysokich notowań, nie ma szans na utworzenie większościowego rządu, a żadna z partii, które mogą znaleźć się w parlamencie, nie wejdzie z nim w koalicję.

W cieniu kryzysu dyplomatycznego

Kampania wyborcza, w której jednym z głównych wątków była kwestia tożsamości narodowej i podejście do imigrantów, została od weekendu zdominowana przez kryzys dyplomatyczny między Holandią i Turcją. Konflikt wybuchł, gdy władze w Hadze zakazały przedstawicielom Ankary udziału w wiecach na terytorium Holandii. Reprezentanci tureckiego rządu chcieli agitować w tym kraju w ramach kampanii przed kwietniowym referendum konstytucyjnym w Turcji.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Środowe wybory parlamentarne w Holandii to pierwsze z trzech ważnych głosowań w tym roku w krajach UE - obok wyborów prezydenckich we Francji w kwietniu i maju oraz wrześniowych wyborów parlamentarnych w Niemczech. We wszystkich tych krajach eurosceptyczne i antyimigranckie partie liczą na dobre wyniki w związku z kryzysem migracyjnym i obawami o bezpieczeństwo.

RadioZET.pl/PAP/MP