Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

''Wybory'' w Korei. Frekwencja wyniosła 99,99 procent. ''Niektórzy są za granicą''

12.03.2019 15:24
xxx wiadomosci

W niedzielnych wyborach do Najwyższego Zgromadzenia Ludowego (parlamentu) Korei Północnej wszystkich 687 kandydatów uzyskało 100-procentowe poparcie - obwieściły we wtorek państwowe media w Pjongjangu. Frekwencja wyniosła 99,99 procent. 

Kim Dzong Un fot. Twitter screen

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Oficjalna agencja prasowa North KCNA napisała we wtorek, że frekwencja w tegorocznych wyborach wyniosła 99,99%, ponieważ ''niektórzy obywatele są za granicą'' - podaje BBC

Media Korei Południowej informują, że w wyborach nie kandydował ponownie północnokoreański przywódca Kim Dzong Un, mający oficjalny tytuł "Drogi Szanowny Przywódca, Najwyższy Przywódca Partii, Armii i Narodu" oraz stopień marszałka. Deputowaną została natomiast jego wpływowa młodsza siostra Kim Jo Dzong.

Wybory w Korei Północnej 

Południowokoreańska agencja Yonhap pisze, że nie jest jasne, dlaczego Kim nie dał się ponownie wybrać. Po raz pierwszy został deputowanym przed pięciu laty, w pierwszych wyborach od czasu objęcia przez niego władzy w kraju.

Siostra Kima jest jego bliską doradczynią i regularnie towarzyszy mu podczas oficjalnych spotkań i publicznych wystąpień.

Wybory w autorytarnie rządzonej Korei Północnej są formalnością. W każdym okręgu wyborczym jest tylko jeden kandydat, nominowany przez wszechwładną Partię Pracy Korei.

Najwyższe Zgromadzenie Ludowe jest formalnie najwyższym organem w państwie, ale w praktyce pełni rolę fasadową. Zbiera się raz lub dwa razy do roku i jedynie zatwierdza decyzje podejmowane przez kierownictwo kraju. Jego zadania ograniczają się przede wszystkim do aprobowania budżetu, a także decyzji Partii Pracy Korei, dysponującej faktycznym monopolem władzy.

Ponieważ głosowanie w wyborach parlamentarnych jest obowiązkowe, odgrywają one także rolę spisu ludności, aby władze mogły monitorować populację każdego okręgu wyborczego – zwraca uwagę BBC News. 

RadioZET.pl/PAP/DG 

Oceń