Zamknij

Bejrut. Franciszek modli się za ofiary tragedii w Libanie, Trump mówi o "ataku"

05.08.2020 13:39
Liban Franciszek Trump
fot. PAP/EPA

Papież Franciszek podczas środowej audiencji generalnej w Watykanie wezwał do modlitwy za ofiary eksplozji w Bejrucie, w której zginęło co najmniej sto osób, a także za Liban. Wyraził nadzieję, że kraj ten stawi czoło tragedii i przezwycięży kryzys. Z kolei prezydent USA Donald Trump nazwał potężny wybuch w porcie w Bejrucie "atakiem prawdopodobnie spowodowanym przez bombę".

Liban. Bejrut. W wyniku eksplozji, do jakiej doszło we wtorek w Bejrucie, zginęło co najmniej sto osób - poinformował w środę libański oddział Czerwonego Krzyża. Liczbę rannych oceniono na 4 tys. Media piszą o "apokaliptycznych zniszczeniach", jakie dotknęły Bejrut. Według szacunków gubernatora Bejrutu, ponad 300 tys. osób pozostaje bez dachu nad głową.

Zobacz także

Szpitale w libańskiej stolicy są przepełnione. Sekretarz generalny Libańskiego Czerwonego Krzyża George Kettaneh powiedział w rozmowie telefonicznej z telewizją LBCI, że jego organizacja koordynuje wraz z ministerstwem zdrowia akcję przewożenia zwłok ze szpitali do miejskich kostnic, ponieważ te funkcjonujące w szpitalach są przepełnione. - To, z czym mamy do czynienia, jest katastrofą bez precedensu - podkreślił.

Franciszek modli się za ofiary w Libanie, Trump mówi o "ataku"

Zwracając się na zakończenie transmitowanej przez watykańskie media audiencji generalnej w bibliotece Pałacu Apostolskiego, papież Franciszek powiedział: "Wczoraj w Bejrucie w rejonie portu ogromne eksplozje spowodowały dziesiątki ofiar śmiertelnych i tysiące rannych i wiele ciężkich zniszczeń".

Módlmy się za ofiary i ich rodziny. Módlmy się także za Liban, aby z zaangażowaniem wszystkich grup społecznych, politycznych i religijnych mógł stawić czoło tej tragicznej i bolesnej chwili, a z pomocą wspólnoty międzynarodowej przezwyciężył poważny kryzys, przez jaki przechodzi

- mówił papież. W sprawie tragedii w Libanie wypowiedział się już także Donald Trump. Podczas konferencji prasowej w Białym amerykański prezydent poinformował, że spotkał się z "niektórymi wielkimi amerykańskimi generałami" i oni "wydają się sądzić", że w Bejrucie "był atak, była jakiegoś rodzaju bomba". Portal CBS News zauważył, że był to pierwszy raz, gdy wybuch w libańskiej stolicy nazwano atakiem.

Wybuch w Bejrucie. Co było przyczyną?

Media libańskie informowały, że przyczyną eksplozji w Bejrucie były składowane w porcie chemikalia. Saletra amonowa (azotan amonu) miała być przechowywana w porcie po skonfiskowaniu jej przez władze.

Zobacz także

Prezydent Libanu Michel Aoun napisał na Twitterze we wtorek, że "jest nie do przyjęcia" aby 2 750 ton saletry amonowej było przechowywanych w portowym magazynie przez 6 lat, bez żadnych środków zabezpieczających.

RadioZET.pl/PAP