Zamknij

Wypadek autokaru z polskimi pielgrzymami w Rumunii. Wydano ważny komunikat

Jan Wysocki
06.07.2022 11:12
Wypadek autokaru z polskimi pielgrzymami w Rumunii. Wydano ważny komunikat
fot. Facebook/Ziarul de Maramureș

Do śmiertelnego wypadku doszło we wtorek w Rumunii. - Autokar po pielgrzymów jest już w drodze. Na tę chwilę 5 osób jest hospitalizowanych, ale dzisiaj mają opuścić szpital - powiedział przebywający na miejscu właściciel biura Tourist Track Aleksander Dymek.

Wypadek polskiego autokaru w Rumunii. Właściciel biura Tourist Track Aleksander Dymek zaznaczył, że w tej chwili trwa spisywanie protokołów na policji. Mężczyzna podróżował z grupą pielgrzymów jako przewodnik.

Do wypadku autokaru z pielgrzymami doszło we wtorek, w miejscowości Moisei, na północy Rumunii. Na pokładzie autokaru biura Tourist Track z Krakowa było 49 pielgrzymów z Polski. Niestety, kierowca autokaru zginął, a siedem osób zostało hospitalizowanych, z czego dwie wyszły już ze szpitali.

Starostwo myślenickie, z którego pochodzą pielgrzymi, uruchomiło specjalną infolinię dla rodzin osób poszkodowanych w tym wypadku. Mogą się oni kontaktować telefonicznie za pośrednictwem numerów telefonów: 510 132 396 oraz 506 318 838.

Dwie hipotezy wypadku autokaru w Rumunii

Rumuńskie media piszą o dwóch wersjach tego, co mogło się wydarzyć: kierowca zasłabł albo w autokarze doszło do wystrzału opony. W efekcie pojazd wypadł z jezdni i wbił się w ścianę domu.

Według lokalnych mediów autobus zjechał z drogi i uderzył w budynek, a o wypadku policję i służby bezpieczeństwa powiadomili świadkowie zdarzenia. Pasażerowie, którzy nie ucierpieli podczas zdarzenia, mieli zostać zakwaterowani w pensjonacie w okolicy. Rumuńska policja ustala, jak doszło do wypadku.

MSZ wydało komunikat w sprawie poszkodowanych

- Czworo polskich turystów poszkodowanych w wypadku autobusu w Rumunii musi być hospitalizowanych, jedna osoba raczej będzie musiała dłużej pozostać w szpitalu. Czekamy na decyzję pozostałych naszych turystów czy chcą wracać do Polski - powiedział w środę rzecznik MSZ Łukasz Jasina.

Jasina na briefingu prasowym powiedział, że najnowsze informacje dot. polskich turystów poszkodowanych w wypadku autobusu w Rumunii są "dość pozytywne". Przekazał, że na miejsce zdarzenia przybył polski konsul z Bukaresztu i spotkał się z podróżującymi Polakami.

- Nasi turyści czekają na przedstawicieli biura podróży, którzy zdecydują wspólnie z nimi na temat ich potencjalnego powrotu do Polski lub też pozostania w Rumunii. Czworo z pasażerów, nie licząc oczywiście niestety zabitego w tej katastrofie kierowcy, musi być jednak hospitalizowanych. Dzisiaj wieczorem będzie w stosunku do trojga z nich decyzja, w stosunku do jednej osoby raczej będzie to wymóg dłuższej hospitalizacji - powiedział rzecznik MSZ.

Jasina: Liczymy na szybkie wyjaśnienie przyczyn wypadku

Podkreślił, że MSZ oczekuje też na decyzję pozostałych polskich turystów, czy chcą wracać do Polski, czy też kontynuować wycieczkę. 

Jasina przekazał, że według władz rumuńskich "nastąpiło z nie do końca wyjaśnionych powodów zderzenie z budynkiem autobusu, który zjechał z drogi". - Ta sprawa będzie wymagała wyjaśnienia technicznego, przesłuchania świadków (...). Myślę, że rumuńskie władze ulegną naszym prośbom i postarają się przeprowadzić to śledztwo jak najszybciej - powiedział Jasina. 

Zapewnił, że jeżeli polscy turyści będą chcieli wracać szybko do Polski, to MSZ będzie chciało im pomóc.

RadioZET.pl/PAP

C