Prom wywrócił się do góry dnem. We wraku znaleziono żywego człowieka, dwie doby po wypadku

Redakcja
22.09.2018 14:59
Prom wywrócił się do góry dnem. We wraku znaleziono żywego człowieka, dwie doby po wypadku

Żywy mężczyzna został odnaleziony w sobotę we wraku promu pasażerskiego, który w czwartek wywrócił się do góry dnem na Jeziorze Wiktorii w Tanzanii - poinformowały władze. Bilans ofiar śmiertelnych katastrofy wzrósł tymczasem do co najmniej 167.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Ocalały to zatrudniony na promie inżynier, który według tanzańskiego nadawcy TBC zamknął się w maszynowni. Na razie nie wiadomo, w jakim stanie jest mężczyzna. Wraz z nim liczba uratowanych z katastrofy wzrosła do 41 osób.

Zobacz także

Służby kontynuowały w sobotę akcję ratunkowo-poszukiwawczą, podczas gdy rodziny ofiar przygotowywały się do odebrania ciał swoich bliskich.

Czterodniowa żałoba

O nowym, wyższym bilansie ofiar śmiertelnych poinformował przedstawiciel rządu John Kijazi. Zastrzegł, że liczba zabitych może jeszcze wzrosnąć. Poprzedni oficjalny bilans mówił o 130 zabitych.

Zobacz także

W piątek prezydent Tanzanii John Magufuli w telewizyjnym przemówieniu ogłosił czterodniową żałobę narodową i poinformował, że nakazał aresztować osoby odpowiedzialne za wypadek. Jak dodał, zatrzymany został już kapitan promu, który dopuścił do sterów osobę nieodpowiednio przeszkoloną w kierowaniu tego typu jednostkami.

Nie wiadomo, ile osób znajdowało się na pokładzie promu w chwili katastrofy. Statek ten był przeznaczony dla 101 osób, ale według władz był przepełniony. Z zeznań świadków wynika, że na promie mogło być ponad 200 osób, bo wielu ludzi wracało z ruchliwego targowiska w mieście Mwanza, z którego wypłynęła jednostka.

Zobacz także

Kondolencje przekazali władzom Tanzanii m.in. papież Franciszek, sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, prezydent Rosji Władimir Putin i przywódcy wielu państw afrykańskich.

Do najtragiczniejszego w skutkach wypadku na Jeziorze Wiktorii doszło w 1996 roku, gdy w wyniku zatonięcia promu Bukoba śmierć poniosło ponad 800 osób. Blisko 200 osób zginęło w 2011 roku, gdy prom Spice Islander zatonął u wybrzeży Tanzanii, w pobliżu Zanzibaru.

RadioZET/PAP/JZ