Zamknij

Koszmarny wypadek 26-latki w wesołym miasteczku. "Huk, a potem widok spadającego ciała"

27.09.2022 09:47

26-letnia Shylah Rodden została potrącona przez kolejkę górską w wesołym miasteczku w Melbourne w Australii. Kobietę wyrzuciło na dziewięć metrów w górę. Stan poszkodowanej jest krytyczny. - Obrażenia są przerażające - powiedział jej ojciec. Wstępnie ustalono, że był to nieszczęśliwy wypadek, a kolejka nie uległa awarii.

Shylah Rodden
fot. Facebook/Shylah Rodden

Do wypadku doszło w wesołym miasteczku w niedzielę podczas targów rolniczych Royal Melbourne Show. Policja wstępnie ustaliła, że 26-letnia Shylah Rodden weszła na tor elektrycznej kolejki górskiej, aby podnieść telefon, który upuściła w czasie przejażdżki.  

Niestety w kobietę uderzył nadjeżdżający z dużą prędkością wagon. Siła uderzenia była tak duża, że 26-latka została wyrzucona na wysokość dziewięciu metrów.

Australia. 26-letnia Shylah Rodden potrącona przez kolejkę górską

Jedna z kobiet, która była w pobliżu, powiedział portalowi 7NEWS, że usłyszała huk, jak po eksplozji. - Nagle (kolejka górska - red.) zatrzymała się i prawie podskoczyła, a potem ujrzeliśmy widok ciała spadającego na ziemię - powiedziała. - Wszyscy poczuliśmy się źle. Nie chcieliśmy tam być - mówił inny świadek.  

26-latka została przewieziona do szpitala. W poniedziałek rodzina poszkodowanej powiedziała 7NEWS, że kobieta przeszła operację, ale pozostaje w stanie krytycznym z urazem mózgu oraz połamanymi kończynami.  

Ojciec 26-latki powiedział Mail Online, że jego córka jest w śpiączce, w której pozostanie przez długi czas. - Obrażenia są przerażające. Ma uszkodzony mózg, a także miednicę, ręce, nogi, plecy, szyję. Prawie nie ma części ciała, która nie byłaby złamana - przekazał. Jak zaznacza 7NEWS, rodzina odrzuca wstępne ustalenia śledztwa. 

Oprócz policji, własne dochodzenie przeprowadziła firma WorkSafe, która odpowiada za kolejkę. Przedstawiono już wyniki inspekcji. Oceniono, że kolejka jest bezpieczna i może zostać ponownie otwarta już we wtorek.

W rozmowie w magazynie porannym Sunrise dyrektor generalny Melbourne Royal Show Brad Jenkins powiedział, że incydent „zszokował całą społeczność” tego wydarzenia. - Przede wszystkim myślimy o młodej kobiecie, która uległa tragicznemu wypadkowi oraz o jej rodzinie i przyjaciołach. To kompletnie druzgocące - powiedział we wtorek Jenkins. Powtórzył wstępne ustalenia policji, że był to nieszczęśliwy wypadek. 

Jenkins zapewnił, że kolejka nie uległa awarii, a jej operator ma dziesiątki lat doświadczenia i nie był winny. - To prawdopodobnie najbardziej doświadczony operator w Australii - stwierdził. Dodał, że pracownik jest “całkowicie zdruzgotany” tym, co się stało. 

Policja wciąż bada dokładne okoliczności wypadku.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/7NEWS