Zamknij

43-latka zabiła swojego synka. Powiesiła chłopca na rajstopach

15.10.2020 00:17
powiesiła swojego synka na rajstopach
fot. StarHit.ru/ Archiwum rodzinne

43-letnia Lubow Melnikowa zabiła swojego 4-letniego synka. Szczegóły zbrodni są makabryczne. Tragedia miała miejsce 11 października w mieście Puszkino w Rosji. Jak podają lokalne media, kobieta od lat zmagała się z problemami psychicznymi i z tego powodu najprawdopodobniej nie trafi do kolonii karnej.

Kobieta przez lata pracowała jako nauczycielka języków obcych i tłumaczka. Wraz z mężem i dziećmi mieszkali na jednym z osiedli w mieście Puszkino w Rosji. Jak czytamy w rosyjskim "StarHit", ok. 20 lat temu, tuż po urodzeniu pierwszego dziecka, Lubow Melnikowa zaczęła się niepokojąco zachowywać.

Melnikowa miała obsesje na punkcie swojego małego dziecka. Nieustannie przejawiała lęk o życie chłopca. Jej stan pogarszał się z każdym dniem. W końcu młoda kobieta trafiła do szpitala psychiatrycznego z rozpoznaniem depresji poporodowej.

Powiesiła swojego synka na rajstopach. Makabryczna zbrodnia w Rosji

Po wyjściu ze szpitala życie rodziny układało się dobrze. Melnikowa urodziła jeszcze dwie córki - dziś 16- i 13-letnią, a także chłopca. Spokój nie trwał jednak długo. Po trzeciej ciąży kobieta zaczęła mówić, że nienawidzi siebie, swojego wyglądu, i że chce umrzeć. Pewnego dnia powiedziała mężowi, że myśli o zabiciu najmłodszej córki, którą obwiniała o zmianę swojego wyglądu.

Zobacz także

Po urodzeniu kolejnego dziecka - chłopca, Lubow totalnie się załamała. Jednak podobnie jak i w przeszłości, upływ czasu uspokoił sytuację. Kobieta pokochała swoje najmłodsze dziecko i wróciła do pracy w szkole.

Zobacz także

W pracy odnowiły się problemy zdrowotne. Uczniowie alarmowali, że kobieta dziwnie się zachowuje, śpiewa piosenki, wpada w nieuzasadnioną euforię, a po kilku chwilach ma napady szału. 11 października 2020 roku doszło do tragedii.

Lubow Melnikowa nie trafi do więzienia?

Lubow Melnikowa była tego dnia w domu ze swoim najmłodszym dzieckiem - 4-letnim synem. Jej mąż poszedł na spacer z resztą dzieci. Po powrocie mężczyzna nie mógł otworzyć drzwi od swojego mieszkania. Melnikowa zamknęła się od środka i roztrzęsiona krzyczała. Gdy rodzinie udało się dostać do domu, okazało się, że 4-letni chłopiec został zamordowany przez matkę.

lubow
fot. StarHit.ru/ Archiwum rodzinne

Szczegóły tej zbrodni są makabryczne. Melnikowa powiesiła chłopca na drążku do podciągania, a wokół szyi zawiązała mu rajstopy.

Zobacz także

43-latka została oskarżona o zabójstwo. Wszystko wskazuje jednak na to, że z uwagi na chorobę psychiczną nie trafi ona do kolonii karnej.

RadioZET.pl/ Fakt.pl/ StarHit.ru