Zamknij

Zadźgali 13-latka w parku z zemsty za "donosicielstwo". Sąd: Są winni morderstwa

27.07.2021 06:48
Zabójstwo 13-latka w parku. Nastolatkowie zrobili to z zemsty
fot. BEN STANSALL/AFP/East News, zdj. ilustracyjne

Dwaj 14-letni uczniowie, którzy zaatakowali 13-letniego chłopca i zadźgali go na śmierć po sprzeczce w mediach społecznościowych, są winni morderstwa - orzekł w poniedziałek sąd w Reading w południowej Anglii.

Do zabójstwa 13-latka doszło 3 stycznia tego roku w parku w Reading. Chłopiec zginął od ciosów nożem zadanych w klatkę piersiową i plecy.

Nastolatka zwabiła w to miejsce 14-letnia koleżanka. Następnie zaatakowało go dwóch chłopców. Gdy starszy z napastników bił się z Ollym, młodszy z nich, który w momencie zabójstwa też miał 13 lat, chwycił za nóż i zaczął zadawać ciosy. Dziewczyna cały czas była na miejscu zdarzenia i biernie się temu przyglądała.

Zadźgali z zemsty 13-latka. Bo bronił obrażanego w sieci kolegę

Przyczyną zbrodni była przemoc słowna w internecie. Dwaj późniejsi zabójcy wyśmiewali się w mediach społecznościowych z innego chłopca. Olly miał o tym fakcie poinformować brata obrażanego chłopca, więc ci postanowili go ukarać za "donosicielstwo". Jak wynika z przedstawionych w sądzie wiadomości tekstowych i nagrań głosowych, które dwójka bezpośrednich sprawców i dziewczynka ze sobą wymieniali w ciągu kilku dni przed zabójstwem, omawiali oni sposób zemsty.

"Właściwie szczerze nienawidzę tego dzieciaka, jak gdybym go teraz zobaczył, prawdopodobnie zabiłbym go albo coś takiego" - napisał jeden z chłopców. Natomiast dziewczynka sugerowała, że Olly zasłużył na to, co nadejdzie i jest to jego "karma". Z kolei po zabójstwie próbowali zatrzeć ślady i wykasować wiadomości wysyłane poprzez komunikatory internetowe.

W jednej z nich młodszy, ten, który zadał ciosy, napisał, że był to "największy błąd w jego życiu", ale jak uznał sąd, szereg innych wiadomości i ich działań sugeruje, że cała trójka nie wykazywała żalu ani szoku po tym, co się stało. Śmiertelnie rannego chłopca znalazła pielęgniarka spacerująca z psem, ale mimo podjętej przez nią próbę reanimacji, zmarł na miejscu zdarzenia. "The Sun" podaje, że obu sprawcom oskarżonym o morderstwo grozi nawet dożywocie. Kara grozi też dziewczynie, która zwabiła 13-latka do parku.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/PAP