Zamknij

Policjant podejrzany o zamordowanie 33-latki. ''Kobiety mówią o strachu''

12.03.2021 07:15
Sarah Everard
fot. METROPOLITAN POLICE / AFP

Głośna w Wielkiej Brytanii sprawa zniknięcia w Londynie 33-letniej Sary Everard, o której porwanie i zamordowanie podejrzany jest policjant, stała się okazją do wyrażenia przez kobiety niepokoju, doświadczanego przez nie za każdym razem, gdy wieczorami wychodzą z domu.

Sarah Everard zaginęła 3 marca wieczorem, gdy wracała od przyjaciółki w Clapham do swojego domu w Brixton. Droga, którą pokonywała pieszo, powinna zająć jej ok. 50 minut. Po drodze 33-latka przez kwadrans rozmawiała przez telefon ze swoim chłopakiem. Po raz ostatni zarejestrowały ją kamery uliczne ok. 21.30. Od tej pory ślad po niej zaginął.

Jak podkreśla rodzina, Sarah, która pracowała jako menedżerka ds. marketingu, nie była typem osoby znikającej bez słowa czy nieodzywającej się przez dłuższy czas, dlatego z każdym dniem narastały obawy o to, że coś mogło jej się stać.

Policjant podejrzany o zamordowanie 33-latki

We wtorek wieczorem w hrabstwie Kent, ok. 100 km od miejsca, w którym po raz ostatni była widziana Everard, aresztowany pod zarzutem porwania i morderstwa został 48-letni funkcjonariusz policji Wayne Couzens, a wraz z nim jego pochodząca z Ukrainy żona, która jest podejrzana o współudział. Couzens patrolował okolice placówek dyplomatycznych w Londynie. W środę w lesie kilkanaście kilometrów od jego domu znaleziono zwłoki, choć jeszcze nie ustalono, czy jest to ciało zaginionej dziewczyny.

Komendant londyńskiej policji metropolitalnej Cressida Dick oświadczyła w czwartek, że aresztowanie funkcjonariusza "wywołało fale szoku i gniewu w społeczeństwie i w policji". - W imieniu wszystkich moich kolegów w Met mówię, że jesteśmy całkowicie zbulwersowani tą straszną wiadomością. Naszą pracą jest patrolowanie ulic i ochrona ludzi - stwierdziła.

Premier Boris Johnson oświadczył w czwartek, że jest "wstrząśnięty i głęboko zasmucony rozwojem wydarzeń w śledztwie w sprawie Sary Everard". - Moje myśli, podobnie jak całego kraju, są z jej rodziną i przyjaciółmi. Musimy pracować szybko, aby znaleźć wszystkie odpowiedzi na temat tej przerażającej zbrodni - dodał.

Na sobotni wieczór w Clapham w Londynie, w okolicy, gdzie po raz ostatni widziana była Everard, zapowiedziano czuwanie pod hasłem "Reclaim These Streets" ("odzyskajmy te ulice"), podczas którego uczestnicy chcą uczcić pamięć zaginionej, ale też domagać się zmian zwiększających bezpieczeństwo.

- Zaginięcie Sary i tragedia, która się z tym wiąże, naprawdę poruszyła wiele kobiet. Czujemy się naprawdę wściekłe, dlatego że oczekuje się od kobiet, by zmieniły swoje zachowanie, aby były bezpieczne. Problemem nie są kobiety, problemem jest to, że kobiety nie są bezpieczne na naszych ulicach - powiedziała 31-letnia Anna Birley, jedna z organizatorek planowanej akcji.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP