Włochy: Zatrzymano osoby powiązane ze sprawcą zamachu w Berlinie

Redakcja
29.03.2018 13:23
Włochy: Zatrzymano osoby powiązane ze sprawcą zamachu w Berlinie
fot. AP/Fotolink/East News

Włoska policja aresztowała w czwartek w Rzymie i na południu kraju 5 osób podejrzewanych o powiązania z tunezyjskim terrorystą Anisem Amrim, sprawcą zamachu w Berlinie w 2016 roku, gdzie zginęło 12 osób, wśród nich kierowca polskiej ciężarówki.

Amri został zastrzelony przez policję niedaleko Mediolanu kilka dni po zamachu, gdy zdołał uciec do Włoch, gdzie wcześniej mieszkał i odbył wyrok w więzieniu. Przypuszczano, że liczył na wsparcie osób, z którymi utrzymywał nadal kontakty. W czwartek te kontakty potwierdzono.

Zobacz także

Aresztowani to Palestyńczyk i czterej Tunezyjczycy. Wszyscy usłyszeli zarzuty prowadzenia szkolenia i innej działalności związanej z terroryzmem oraz udziału w grupie przestępczej zajmującej się fałszowaniem dokumentów i przemytem imigrantów, także tych, którzy przez Włochy udawali się potem na północ Europy. Podejrzewa się, że szajka przemyciła setki osób, głównie z Tunezji.

Policja ogłosiła jednocześnie, że przeszukała domy w kilku włoskich miastach.

To kolejna w tych dniach operacja antyterrorystyczna we Włoszech, gdzie obowiązuje podniesiony stopień zagrożenia zamachami. W środę w Turynie aresztowany został 23-letni dżihadysta, Marokańczyk z pochodzenia, który planował przeprowadzenie ataku przy użyciu ciężarówki. Dzień wcześniej w Foggii zatrzymany został imigrant z Egiptu oskarżony o szerzenie propagandy tzw. Państwa Islamskiego. Jak podała policja, namawiał on dzieci, by podrzynały gardła „niewiernym”.

Zamach na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie

19 grudnia Tunezyjczyk Anis Amri dokonał zamachu w Berlinie. Porwał ciężarówkę, zabił polskiego kierowcę Łukasza Urbana, a następnie wjechał 40-tonowym pojazdem w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Berlina na Breitscheidplatz. W wyniku zamachu 12 osób zostało zabitych, a ponad 50 rannych, wiele bardzo ciężko. Amri został zastrzelony kilka dni później w okolicach Mediolanu.

RadioZET.pl/PAP/KM