Zamknij

Sprawcy zamachów z Paryża przed sądem. Jeden z oskarżonych wzywał Allaha

08.09.2021 14:43
Proces zamachowców z Paryża
fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

Rozpoczął się proces 20 oskarżonych o współudział w atakach terrorystycznych z 13 listopada 2015 r. w Paryżu. To największy proces karny w historii Francji. Podejrzewany o udział w zamachach Salah Abdeslam na sali sądowej powiedział: Nie ma Boga prócz Allaha.

Zamachy w Paryżu z 2015 r. były jednymi z największych ataków terrorystycznych we współczesnej Europie. W sześciu restauracjach, klubie muzycznym Bataclan oraz stadionie w Saint-Denis zginęło 130 osób (w tym 7 sprawców), a ponad 350 zostało rannych. Dzień po tragedii odpowiedzialność za zamachy wzięło tzw. Państwo Islamskie ( ISIS).

W środę ruszył proces oskarżonych o udział w atakach i ich planowanie. To największy proces karny, jaki kiedykolwiek zorganizowano we Francji. Akt oskarżenia ma 348 stron. Zeznawać mają eksperci, funkcjonariusze, politycy, a nawet były prezydent Francois Hollande. Wyrok spodziewany jest 24 lub 25 maja 2022 r.

Proces zamachowców z Paryża. Jeden z oskarżonych wzywał Allaha

Przed paryskim sądem stanie podczas procesu 14 oskarżonych, a sześciu (w tym pięciu uznanych za zmarłych) będzie sądzonych zaocznie. Trzech oskarżonych pozostaje na wolności pod nadzorem sądowym. Dwunastu z 20 oskarżonych grozi dożywocie. Jak podała agencja AFP, Salah Abdeslam podczas odczytywania swojego imienia na prośbę sądu dodał: Nie ma Boga prócz Allaha (islamskie wyznanie wiary). Zapytany o swój zawód, podobnie jak reszta oskarżonych, Abdeslam powiedział, że porzucił regularną pracę, „aby zostać bojownikiem tzw. Państwa Islamskiego”.

Akt oskarżenia skupia się m.in. na genezie zamachów. „Według informacji zebranych przez służby francuskie i zagraniczne tzw. Państwo Islamskie utworzyło w 2014 roku strukturę wyznaczoną do planowania i organizowania zamachów terrorystycznych za granicą” – napisano.

Od 2014 r. do sierpnia 2015 r. ta jednostka operacyjna przygotowywała zamach terrorystyczny na dużą skalę, posiadając własną bazę logistyczną m.in. w Belgii, którą tworzyli bracia El Bakraoui oraz kuzyni szefa komórki terrorystycznej. Przywódcą terrorystów i przeprowadzanych atak 13 listopada miał być Abdelhamid Abaaoud, znany belgijskim służbom od 2014 roku.

„Abaaoud był zaangażowany w liczne projekty przestępcze, z których wszystkie zakończyły się niepowodzeniem z powodu albo nieprzygotowania sprawców, albo ich przedwczesnego aresztowania przez policję” - stwierdza się w akcie oskarżenia. Grupa terrorystyczna przeanalizowała jednak popełnione błędy i uwzględniła je podczas przygotowania kolejnych ataków na dużą skalę. Od końca sierpnia do początku września 2015 r. przygotowania weszły w znacznie aktywniejszą fazę wraz z przybyciem do Belgii doświadczonych bojowników z Syrii, podążających szlakiem bałkańskim.

Terroryści byli transportowani z fałszywymi belgijskimi dowodami osobistymi z Węgier lub Niemiec do Belgii przez Abdeslama i ukrywani w pomieszczeniach wynajmowanych przez belgijską komórkę. Od 1 września do 14 października 2015 r. co najmniej 12 dżihadystów z Syrii przybyło do Belgii w pięciu grupach i przeniosło do czterech kryjówek – ustalili śledczy. W tym czasie terroryści gromadzili broń i materiały wybuchowe.

Cele ataków zostały ustalone na kilka dni przed zamachami, a ostatnim etapem przygotowań było wynajęcie samochodów i lokali na kryjówki w regionie paryskim Ile-de-France oraz zakup telefonów. Kolejne ataki terrorystyczne we Francji miały być wymierzone w akademię wojskową Saint-Cyr, licea wojskowe, katolickie stowarzyszenie młodzieży, bar w Brukseli, szkoły w Belgii oraz „dziesiątki żłobków” - podali śledczy.

RadioZET.pl/PAP - Katarzyna Stańko/AFP