Zamknij

Kazachstan u progu rewolucji. Będzie interwencja wojskowa pod przywództwem Kremla

05.01.2022 23:00

Armenia, która od początku roku sprawuje przewodnictwo w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ), poinformowała o realizacji wniosku władz Kazachstanu o udzielenie wsparcia. Premier Armenii Nikol Paszinian przekazał informacje o siłach pokojowych, które zostaną wysłane do Kazachstanu, w którym wprowadzono po zamieszkach stan wyjątkowy.

Zamieszki w Kazachstanie
fot. SPUTNIK Russia/East News

Kazachstan pogrążył się w chaosie po eskalacji antyrządowych protestów. Władze kraju w odpowiedzi na zamieszki wprowadziły stan wyjątkowy na terenie całego państwa. Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew zwrócił się z wnioskiem o wsparcie militarne od państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ). Sojusz militarny, do którego należy m.in. Armenia i Białoruś, jest pod auspicjami Kremla. Obecnie przewodnictwo w organizacji sprawuje Armenia.

Zaledwie kilka godzin po wystosowaniu wniosku przez prezydenta Kazachstanu, został on rozpatrzony. Premier Armenii przekazał informacje o siłach pokojowych OUBZ, które zostaną wysłane do Kazachstanu. Wysoce prawdopodobne, że te siły będą pod kierownictwem rosyjskich wojskowych.

Siły "pokojowe" sojuszu militarnego Kremla w Kazachstanie. Jest decyzja

- Zwróciłem się do szefów państw OUBZ z prośbą o pomoc Kazachstanowi w przezwyciężeniu tego zagrożenia terrorystycznego. W gruncie rzeczy to już nie zagrożenie, tylko podważanie integralności państwa, a co najważniejsze: napaść na naszych obywateli – oznajmił Tokajew na posiedzeniu, które pokazała telewizja Chabar-24.

OUBZ to kierowany przez Rosję sojusz militarny, do którego oprócz Rosji należy pięć postsowieckich republik - Armenia, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan. Według Tokajewa „terrorystyczne bandy” zajmują duże obiekty infrastrukturalne w kraju, na przykład przechwyciły w Ałmaty lotnisko oraz pięć samolotów, w tym zagraniczne. Oznajmił, że bandy te przeszły „poważne szkolenie za granicą”.

Prezydent powiedział, że na skutek zamieszek ośmiu policjantów i żołnierzy zginęło, a 317 odniosło obrażenia. Według jego słów obecnie pod Ałmaty trwają walki między „bandami terrorystycznymi” a jednostką powietrzno-desantową ministerstwa obrony.

Wkrótce po wystąpieniu Tokajewa komendantura Ałmaty podała, że organy ochrony prawa przystąpiły do antyterrorystycznej operacji specjalnej w mieście. Jej celem – jak podano - jest przywrócenie porządku. Ludność wezwano do spokoju i współpracowania z organami ochrony prawa w przywracaniu „konstytucyjnego porządku” i bezpieczeństwa publicznego.

W Ałmaty i innych dużych miastach Kazachstanu, pomimo godziny policyjnej, trwały protesty i starcia z siłami bezpieczeństwa. Powoli wraca łączność internetowa, wyłączona wcześniej kompletnie przez władze kraju.

RadioZET.pl/PAP/AFP