Zamknij

USA: Zamieszki po tragicznej śmierci Afroamerykanina. Miasto jak na wojnie

28.05.2020 22:48
Minneapolis
fot. PAP/EPA/CRAIG LASSIG

Jedna osoba zginęła w zamieszkach, które trwały w Minneapolis w nocy ze środy na czwartek – podały lokalne media. Z zamieszczanych w sieci nagrań wynika, że miasto przypomina pole bitwy. Zamieszki są skutkiem zastrzelenia jednego z mieszkańców przez policję. W sprawie interweniował sam prezydent Donald Trump.

Zamieszki w Minneapolis. Burmistrz miasta prosi gubernatora Minnesoty o pomoc Gwardii Narodowej. Na ulicach trwa plądrowanie sklepów, płoną barykady. Zdjęcia i nagrania przypominają wyobrażenie wojny domowej.

To druga nerwowa noc w mieście. Zamieszki są skutkiem śmierci Afroamerykanina z rąk policji, do której doszło w poniedziałek.

Zamieszki w Minneapolis. Płonące barykady, szturm na sklepy

Dziennik "Star Tribune" wylicza, że w nocy ze środy na czwartek w Minneapolis uszkodzono co najmniej kilkadziesiąt budynków.

Zobacz także

Agresywni mieszkańcy niszczyli witryny sklepów, rozpalali barykady. Policja traktowała ich gazem łzawiącym, gumowymi kulami i granatami hukowymi.

Konflikt lokalny zaognił się po śmierci George'a Floyda. Czarnoskóry 46-latek zmarł w poniedziałek, po zatrzymaniu przez policję. W sieci jest nagranie ze zdarzenia, jeden z policjantów przyciska mężczyźnie kolanem szyję do ziemi, nie reagując na krzyki Floyda, że nie może oddychać. Niedługo później mężczyzna zmarł.

Burmistrz Minneapolis Jacob Frey w środę zaapelował do miejscowej prokuratury o postawienie zarzutów funkcjonariuszom. Głos zabrał też prezydent USA Donald Trump, który na Twitterze napisał, że FBI zajęło się sprawą Floyda w przyspieszonym trybie na jego wniosek. „Sprawiedliwości stanie się zadość!” - napisał Trump.

Protesty po śmierci Floyda odbywają się też w innych miastach, m. in. Los Angeles czy Chicago. Potępiają rasizm, pokazują hasło: „Nie mogę oddychać”, nawiązując do ostatnich słów ofiary.

A władze Minneapolis apelują o spokój. - Mieszkańcy, proszę, nie możemy pozwolić, by tragedia wywołała kolejną tragedię - przekazał na Twitterze burmistrz miasta.

Prawnik rodziny zmarłego obiecuje spokój, ale i walkę o sprawiedliwość.

RadioZET.pl/PAP/Twitter