Zamknęła synka w pralce i włączyła ją. Dziecko kilkukrotnie straciło przytomność

02.01.2020 13:46
Heather Oliver
fot. Indianapolis Star

30-letnia Heather Olivier z Indiany została aresztowana po tym, jak okazało się, że zamknęła swojego 5-letniego synka w pralce i uruchomiła ją. Dziecko wielokrotnie traciło przytomność i wymiotowało. Olivier nie przyznała się jednak do winy. Kobieta twierdzi, że 5-latek sam wszedł do pralki i zamknął się… od środka.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Heather Olivier przekonuje, że feralnego wieczoru położyła syna do łóżka, a następnie zeszła do kuchni napić się mleka. W pewnym momencie usłyszała, jak pralka uruchamia się i nabiera wody. Gdy podeszła do maszyny, zauważyła że w środku znajduje się jej dziecko.

Zobacz także

Śledczy nie dali jednak wiary wersji Heather Olivier. Policjanci dokładnie obejrzeli pralkę i stwierdzili, że nie ma możliwości, aby 5-latek zamknął się w niej sam. Okazało się, że gdy drzwi do maszyny są lekko niedomknięte, ta nie uruchamia się i nie nabiera wody.

Zobacz także

Chłopiec trafił do szpitala dopiero wtedy, gdy jego stanem zdrowia zaniepokoił się ojciec. Obrażenia były na tyle poważne, że lekarz zdecydował się powiadomić policję. 5-latek miał na ciele wiele siniaków, wymiotował i kilka razy stracił przytomność. W rozmowie z policjantami przyznał, że matka często na niego krzyczy i bywała niemiła.

Zobacz także

Heather Olivier nie przyznaje się do stawianych jej zarzutów. Śledztwo w tej sprawie cały czas jest w toku.

RadioZET.pl/ Independent/ New York Post