Zamknij

Zapytali Rosjan, co sądzą o wojnie Putina. Wyniki sondażu wciąż przerażają

03.09.2022 09:14

Z niedawnego sondażu w Rosji, przeprowadzonego przez niezależne Centrum Lewady, wynika, że większość Rosjan wciąż popiera putinowską inwazję w Ukrainie. Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) w swoim najnowszym raporcie ocenił, że poparcie społeczne dla wojny może się stopniowo zmniejszać.

Władimir Putin
fot. PAP

Ogłoszone w czwartek wyniki sondażu wskazują, że poparcie dla wojny w Ukrainie nie uległo większym zmianom w ciągu lata. 76 proc. Rosjan popiera działania wojsk Putina, z czego 46 proc. zadeklarowało "silne poparcie", a 30 proc. "ogólnie je popiera" – poinformowało Centrum Lewady.

Nowy sondaż. Większość Rosjan nadal popiera wojnę w Ukrainie

48 proc. Rosjan uznało, że kontynuacja działań wojskowych w Ukrainie jest konieczna. 44 proc. opowiedziało się natomiast za negocjacjami pokojowymi, w tym większość badanych w wielu 18-39 lat – odnotowało Centrum Lewady.

W marcu 2022 roku działania rosyjskiego wojska na Ukrainie "silnie popierało" 53 proc. respondentów. Z nowych danych wynika, że do sierpnia odsetek takich osób spadł do 46 proc. – podał amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

"To niewielkie osłabienie fundamentalnie nie nadwyręży zdolności prowadzenia wojny przez Kreml. Niemniej spadające poparcie i zmęczenie wojną będzie prawdopodobnie w coraz większym stopniu utrudniało wysiłki na rzecz werbunku i tworzenia dodatkowych sił" – ocenił amerykański think tank.

Ukraińska kontrofensywa

W raporcie zwrócono również uwagę, że Rosja i podlegający jej urzędnicy na okupowanych terenach Ukrainy wzmacniają fałszywą, propagandową narrację, krytykującą ukraińską kontrofensywę na południu kraju. ISW podkreśla, że efekty kontrofensywy nie będą widoczne natychmiast, a działania Rosjan to celowa próba zaciemniania rzeczywistego obrazu sytuacji.

"Ukraińscy urzędnicy informowali, że w obwodzie chersońskim na południu Ukrainy trwają walki pozycyjne, a siły ukraińskie wciąż uderzają w rosyjskie węzły logistyczne i linie komunikacji lądowej. Rosjanie próbują natomiast wzmocnić pozycje na południowym froncie, przekierowując wojska z obszarów na tyłach w Donbasie i na Krymie" – ocenił ISW.

"W źródłach ukraińskich pojawiła się opinia, że Rosja może pozyskać 300-350 tys. dodatkowych żołnierzy z jednostek wsparcia w Rosji, Syrii, Armenii, Tadżykistanie, Górskim Karabachu i Kazachstanie. Te szacunki nie odzwierciedlają jednak faktu, że jednostki wsparcia kierowane do walki nie stworzą znacznej siły bojowej i są potrzebne do wsparcia, szkolenia i innych operacji" – czytamy w raporcie.

RadioZET.pl/PAP