Zamknij

Ustawili się w kolejce, żeby zgwałcić 16-latkę. "To trwało długie godziny"

23.08.2020 21:03
gwałt
fot. shutterstock

Policja w Izraelu aresztowała kolejne siedem osób w związku ze zbiorowym gwałtem na szesnastolatce, który wstrząsnął opinią publiczną nie tylko w tym kraju. Tysiące Izraelczyków strajkowało w niedzielę w proteście przeciw przemocy wobec kobiet. Zapowiadane są dalsze demonstracje.

Sprawa zbiorowego gwałtu na 16-letniej dziewczynie wywołała wyjątkowe poruszenie w ostatnich dniach - zwłaszcza po opublikowaniu szczegółów zeznań, z których wynikało, że co najmniej kilkunastu mężczyzn stało w kolejce przed pokojem hotelowym nietrzeźwej dziewczyny, czekając na swoją kolej, aby ją zgwałcić. Potwierdziły to nagrania z hotelowych kamer zabezpieczone przez policję.

Dotąd aresztowano łącznie 11 osób podejrzanych o bezpośredni udział w domniemanym gwałcie, z czego dziewięć jest małoletnich. Oprócz tego w niedzielę aresztowano kierownika hotelu, w którym miało dojść do napaści, pod zarzutem niezapobieżenia przestępstwu i utrudniania śledztwa. Wysoki rangą funkcjonariusz policji przekazał telewizji Keszet 12, że śledczy posiadają materiały, które potwierdzają wersję 16-letniej ofiary. 

To szokujący gwałt, który trwał przez długie godziny

- mówił. Śledczy uważają, że liczba napastników była prawdopodobnie dwucyfrowa - podał portal Walla!. Wstępne doniesienia wskazywały, że ich liczba wynosiła aż 30, ale prawniczka dziewczyny poinformowała media, że liczba ta nie pochodzi od jej klientki i została zakwestionowana.

Zobacz także

Protesty po zbiorowym gwałcie na nastolatce w Izraelu

Tysiące Izraelczyków strajkowały w niedzielę w południe, aby zaprotestować przeciwko przemocy seksualnej wobec kobiet, a wiele znanych firm i organizacji wsparło tę inicjatywę, m.in. urzędy miejskie i korporacje takie jak Microsoft Israel.

„Wzywam wszystkie instytucje publiczne w Izraelu do przyłączenia się do tego ważnego protestu. Jest to w naszych rękach” - napisał na Twitterze szef zajmującej się imigracją do Izraela Agencji Żydowskiej, Icchak Herczog.

Demonstranci, przeważnie ubrani na czerwono, domagają się m.in. zwiększenia budżetu na programy walki z przemocą wobec kobiet, zmian w wymiarze sprawiedliwości i lepszego wsparcia medycznego dla ofiar napaści na tle seksualnym.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP