Władze wyłączają internet. Opozycja: może dojść do zbrodni przeciwko ludzkości

Redakcja
18.01.2019 13:29
Władze wyłączają internet. Opozycja: może dojść do zbrodni przeciwko ludzkości
fot. PAP/EPA

W Zimbabwe, gdzie od początku tygodnia trwają protesty przeciw drastycznym podwyżkom cen paliwa, władze całkowicie odcięły dostęp do internetu. Według opozycji to sposób, by zapobiec wydostaniu się za granicę informacji o brutalnym tłumieniu manifestacji.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Całkowite odcięcie dostępu do internetu służy po prostu temu, by umożliwić zbrodnie przeciwko ludzkości. Świat musi szybko zareagować, aby zdjąć tę zasłonę ciemności, która została nałożona na kraj – powiedział Reutersowi Jacob Mafume, rzecznik głównej partii opozycyjnej Zimbabwe, Ruchu na rzecz Zmian Demokratycznych (MDC).

Według władz w trwających od poniedziałku protestach zginęły trzy osoby, ale działacze związani z opozycją twierdzą, że prawdziwa liczba jest znacznie wyższa, a służby bezpieczeństwa dokonują masowych aresztowań i używają siły. Obrońcy praw człowieka mówią, że zatrzymanych zostało już ponad 600 osób.

Al Jazzeera informuje o co najmniej pięciu zabitych.

– Żołnierze weszli do naszego domu w środku nocy, zniszczyli naszą własność, zaczęli nas bić. Wszędzie było pełno krwi – mówi stacji jeden mieszkańców.

Przyczyną wybuchu protestów jest ogłoszona przez prezydenta Emmersona Mnangagwę podwyżka cen paliw o 150%.

Zobacz także

Na ograniczenie dostępu do internetu władze zdecydowały się po raz pierwszy we wtorek, by w środę go przywrócić. Jednak w piątek największy operator telekomunikacyjny w kraju Econet Wireless poinformował, że otrzymał polecenie całkowitego zawieszenia dostępu sieci. Sytuacja ma trwać „do odwołania”.

Mnangagwa przejął władzę w Zimbabwe w listopadzie 2017 r., gdy w wyniku przewrotu wojskowego do ustąpienia zmuszony został długoletni prezydent Robert Mugabe.

Zobacz także

Mnangagwa, który przez długi czas był bliskim współpracownikiem Mugabego, zapowiedział po objęciu stanowiska otwarcie gospodarcze na świat, by wydobyć kraj z potężnego kryzysu.

RadioZET.pl/PAP/JŚ