Zamknij

Zuckerberg: Za słabo chroniliśmy użytkowników Facebooka, jest mi przykro

Redakcja
22.05.2018 21:41
Zuckerberg: Za słabo chroniliśmy użytkowników Facebooka, jest mi przykro
fot. AFP/East News

Zrobiliśmy za mało, by chronić użytkowników Facebooka - powiedział we wtorek w Parlamencie Europejskim w Brukseli szef Facebooka Mark Zuckerberg. Jak dodał, ponosi za to odpowiedzialność i jest mu przykro.

Otwierając wysłuchanie, przewodniczący PE Antonio Tajani zaznaczył, że odbywa się ono w konkretnym kontekście politycznym.

- W przyszłym roku 450 mln Europejczyków uda się do urn. Chcemy, by były to wybory wolne i oparte na ich własnych przekonaniach - zaznaczył. Krótko po rozpoczęciu wysłuchania Tajani napisał też na Twitterze, że szef FB przeprosił Europejczyków.

Zuckerberg, odnosząc się afery wycieku danych użytkowników Facebooka, powiedział podczas wysłuchania, że jego firma nie zrobiła w ostatnich latach wystarczająco dużo, by zapobiec wykorzystaniu portalu "do czynienia zła".

- Fake news, mieszanie się w wybory w różnych krajach czy wykorzystanie tych danych w sposób niezgodny z przeznaczeniem - wymieniał. - Musimy przyjąć tę odpowiedzialność. To był nasz błąd i jestem za to odpowiedzialny. Jest mi bardzo przykro - podkreślił.

Dodał, że potrzeba będzie czasu, żaby wypracować mechanizmy, które zapobiegną temu w przyszłości. - Jestem przygotowany, by poczynić znaczące inwestycje, by ludzie byli bezpieczni - powiedział.

W pierwszej części swojego wystąpienia przedstawił też szereg rozwiązań technicznych, które jego zdaniem sprawią, że Facebook będzie bardziej odporny na dezinformację i w lepszy sposób będzie chronił dane użytkowników. Jako przykład podał możliwość usuwania z historii przeglądania platformy "ciasteczek" zapamiętujących poprzednią aktywność internautów.

Zuckerberg przyznał, że w 2016 r. Facebook działał "zbyt wolno" i był za bardzo skupiony na walce ze złośliwym oprogramowaniem, by zdać sobie sprawę z rosyjskiej ingerencji w amerykańskie wybory prezydenckie.

- Nie byliśmy przygotowani na tego rodzaju skoordynowaną kampanie informacyjną, z której teraz zdajemy sobie sprawę - wyjaśnił. Zaznaczył jednak, że w przypadku wyborów we Francji, Niemczech i uzupełniających wyborów w Alabamie Facebook "poradził już sobie lepiej". Na przykład podczas niemieckich wyborów parlamentarnych jego programiści współpracowali bezpośrednio z tamtejszymi służbami federalnymi.

Zdaniem szefa Facebooka do znacznego zwiększenia odporności platformy na dezinformację przyczyni się zastosowanie algorytmów sztucznej inteligencji do identyfikowania i usuwania fałszywych kont i ogłoszeń.

To też cię zainteresuje:

Jarosław Kaczyński ma drabinkę, a Mark Zuckerberg... Zobacz, na czym musiał siedzieć podczas zeznań

Jedną z ofiar wycieku danych z Facebooka był... Zuckerberg. Cambridge Analytica miała jego dane

RadioZET.pl/pap/maal