Zamknij

Pyton ukąsił na podwórku 5-latka i zaczął wciągać. Na pomoc rzucił się dziadek

PAP
25.11.2022 14:38

Trzymetrowy pyton ukąsił pięciolatka i wciągnął go do basenu. Chłopiec przeżył, a jedyną pamiątką ze zdarzenia jest drobna rana na jego kostce. W udzielonym w piątek wywiadzie dla lokalnego radia 3AW ojciec dziecka stwierdził, że "tak to już jest w Australii".

Pyton
fot. Shutterstock/Marek Velechovsky/Zdjęcie ilustracyjne

Pięcioletni Beau bawił się na podwórku swojego domu w nadmorskim miasteczku Byron Bay w stanie Nowa Południowa Walia, kiedy pyton niespodziewanie wynurzył się z krzaków. - Myślę, że pyton siedział tam, czekając na nadejście ofiary, ptaka czy czegoś podobnego, i zjawił się Beau - skomentował ojciec chłopca.

76-letni dziadek dziecka wskoczył do basenu i wyciągnął Beau, który był nadal trzymany przez węża. Następnie ojciec pomógł wyrwać chłopca z uścisku pytona. - Nie jestem drobnym gościem, uwolniłem go w ciągu 15-20 sekund - przekazał ojciec Beau.

Australia. Pyton ugryzł i wciągnął do basenu 5-latka

W Australii żyje około 15 gatunków pytonów, czasem zjawiają się na podmiejskich podwórkach. Te wielkie węże nie są jadowite, ale mały Beau został opatrzony, aby uniknąć możliwej infekcji rany. 
 
- Jak tylko zmyliśmy krew i powiedzieliśmy mu, że nie umrze, bo to nie jest jadowity wąż, poczuł się właściwie całkiem nieźle - przekazał ojciec, komentując reakcję pięciolatka na atak pytona. Po incydencie rodzina wypuściła węża z powrotem tam, skąd wyszedł.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP/oprac. AK