Zamknij

Białoruska armia przy granicy z Ukrainą. Analitycy o planach wojsk Łukaszenki

PAP
29.11.2022 09:56

Rozlokowanie rosyjskich sił na Białorusi nie służy przygotowaniu kolejnego ataku na Ukrainę z północy - oceniają analitycy amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). W ich ocenie najpewniej ma to zwiększyć możliwości szkolenia wojska i stanowi element operacji dezinformacyjnej.

Białoruska armia
fot. BelTA/Associated Press/East News (ilustracyjne)

Pełnoskalowa wojna w Ukrainie rozpoczęła się od inwazji wojsk rosyjskich, także z terenu Białorusi. Po upływie ponad 9 miesięcy od tego momentu białoruska armia oficjalnie nie przyłączyła się do wojsk Władimira Putina na froncie w Ukrainie. Jednak wciąż udostępnia Rosjanom swoje tereny wojskowe oraz sprzęt, który wykorzystywany jest przeciwko Ukraińcom.

Wydaje się, że Kreml chce wykorzystać fakt przemieszczenia rosyjskich sił na terytorium Białorusi w charakterze operacji dezinformacyjnej wymierzonej w Zachód i Ukrainę - czytamy w najnowszej analizie ISW. Ma to skoncentrować siły ukraińskie wokół Kijowa, by nie mogły być wykorzystywane na wschodzie i południu Ukrainy.

Wojna w Ukrainie. Analitycy o ruchach wojsk Białorusi

Przerzucenie w listopadzie rosyjskich sił na Białoruś ma zwiększać potencjał szkoleniowy rosyjskiej armii, a nie służyć prowadzeniu walk z tego terytorium - dodają analitycy. Podkreślają, że możliwości szkoleniowe w wojsku rosyjskim spadły m.in. w związku z tym, że w działaniach zbrojnych zginęło wielu instruktorów.

W ocenie ISW jest mało prawdopodobne, by do ataku na Ukrainę zostały wykorzystane białoruskie siły.

Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy napisał we wtorkowym komunikacie, że nie obserwuje oznak formowania wrogich sił ofensywnych na tym kierunku. Zaznaczył jednak, że spodziewane jest przemieszczenie pewnych sił przeciwnika z terytorium Białorusi po nabyciu przez nie zdolności bojowych.

loader

RadioZET.pl/PAP