Zamknij

Gniew w największej fabryce iPhone'ów. Doszło do starć z policją

23.11.2022 09:52

Gwałtowne protesty w zakładach Foxconna w chińskim mieście Zhengzhou. Tutaj mieści się największa fabryka iPhone'ów Apple na świecie. Doszło w środę do starć pomiędzy setkami protestujących pracowników a służbami porządkowymi.

Protesty w fabryce Foxconn
fot. Twitter

Jak przekazała agencja Reutersa, w transmisji na żywo w aplikacji mobilnej Kuaishou pokazano mężczyzn z kijami, niszczących kamery monitoringu i wybijających okna w fabryce Foxconna, podwykonawcy Apple’a. Z materiału wynika, że protest wybuchł, gdy pracownicy dowiedzieli się o opóźnieniu w wypłacie premii.

Na nagraniach, które nie zostały niezależnie zweryfikowane, widać rzesze robotników domagających się wypłat. Są otoczeni przez kordony funkcjonariuszy w białych kombinezonach ochronnych, z których część ma pałki i tarcze, jakich używają policyjne oddziały prewencji.

Protesty w największej fabryce iPhone'ów. Doszło do starć z policją

Na jednym z filmików zamieszczonych w mediach społecznościowych widać, jak ludzie w białych kombinezonach kopią leżącego na ziemi mężczyznę. Inne nagranie przedstawia protestujących, którzy kierują strumień płynu z gaśnicy w stronę funkcjonariuszy.

Dwa anonimowe źródła Reutera, dysponujące wiedzą w tej sprawie, potwierdziły, że w zakładach w Zhengzhou doszło w środę do protestów, ale odmówiły przekazania szczegółów. Według agencji AP niektórzy protestujący pracownicy zostali pobici lub zatrzymani przez policję.

Fabryka Foxconna w Zhengzhou, która według mediów zatrudnia nawet 300 tys. osób, mierzy się z trudnościami związanymi z ogniskiem zakażeń koronawirusem i stanowczą chińską polityką zwalczania pandemii. W październiku rzesze pracowników uciekały z fabryki przed wprowadzanymi tam restrykcjami covidowymi.

Apple przyznał na początku listopada, że zakład w Zhengzhou działał „ze znacznie zmniejszonymi mocami produkcyjnymi”, a w związku z tym klienci „doświadczą dłuższego czasu oczekiwania” na nowe produkty. Chińskie media informowały później, że lokalne władze skierowały szeregowych urzędników Komunistycznej Partii Chin (KPCh) i pracowników społecznych do pracy w fabryce w związku z niedoborem robotników.

RadioZET.pl/PAP