Zamknij

Co czeka Putina? Z Zachodu płyną nowe sygnały

05.12.2022 11:10

Joe Biden wyraził niedawno "gotowość do spotkania z Władimirem Putinem". Te słowa oraz wcześniejsze doniesienia o "nieoficjalnych zachętach" dla władz Ukrainy, by nie wykluczały możliwości negocjacji z Rosją, mogą być - zdaniem Nikolasa Bussego z niemieckiego "Frankfurter Allgemeine Zeitung" - sygnałem, że obalenie Putina nie jest już głównym celem Zachodu.

Putin
fot. Karen Minasyan/AFP/East News

Władimir Putin może się czuć "spokojniejszy"? Jakkolwiek to brzmi, tak można zinterpretować wnioski, do jakich dochodzi Nikolas Busse. Publicysta niemieckiego "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w swoim artykule "Sygnał Bidena w kierunku Putina" jako punkt wyjścia stawia jedną z ostatnich wypowiedzi Joe Bidena.

Sygnał Zachodu dla Putina. Co miał na myśli Biden?

Prezydent USA niedawno po raz pierwszy wspomniał tak otwarcie o ewentualnych negocjacjach z Rosją. Busse zwraca uwagę, że w kontekście konsultacji w tej sprawie, Biden nadmienił głównie "sojuszników z NATO", a nie Ukrainę. Chodzi o wyrażoną w trakcie wspólnej konferencji z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem "gotowość do spotkania z Putinem".

Choć amerykański przywódca  - podobnie jak wielokrotnie wcześniej - wyraził zdecydowane poparcie dla Ukrainy, to nie można nie zauważyć, że Stany Zjednoczone nie wykluczają możliwości negocjacji z Kremlem. Busse przypomina również ustalenia "Washington Post" z początku listopada.

Ujawniono wówczas, że Waszyngton "nieoficjalnie zachęca" władze Ukrainy do zasygnalizowania otwartości na negocjacje z Rosją i rezygnacji z publicznie demonstrowanego postulatu, iż zaangażowanie w rozmowy pokojowe będzie możliwe po odsunięciu Putina od władzy.

Putin, który zawsze był taktykiem, szybko zrozumiał, jaka szansa być może się przed nim otwiera. Od razu zgłosił swoje warunki podjęcia rozmów: uznanie rosyjskich zdobyczy w Ukrainie Nikolas Busse, "FAZ"

W opinii niemieckiego eksperta "deal" z Putinem jest w tym momencie mało prawdopodobny, a to z uwagi na zbyt duże wsparcie - polityczne, ekonomiczne, militarne - Zachodu wobec Kijowa.

Jednak już sam fakt, że w wypowiedziach takich polityków jak Biden pojawia się wątek negocjacji, jest korzystnym dla Rosji przesunięciem ram dyskursu. O to zresztą może chodzić Putinowi: o możliwość "dogadywania" się z Ameryką, ponad głowami Ukraińców. Według rosyjskiego dyktatora interesów naszych wschodnich sąsiadów "nie należy traktować poważnie".

Negocjacje z Putinem. Co zrobi Europa?

A gdzie w tym wszystkim jest Europa? Zdaniem Bussego, mimo niezwykłej jedności Europejczyków w obliczu wojny, Stary Kontynent ma "mniejszy wpływ" na sytuację. "Na konferencji prasowej to Macron trzymał się starego zachodniego stanowiska, że Ukraina ma prawo stawiać warunki negocjacji i że to ona musi zdecydować, kiedy nadejdzie czas na rozmowy" - pisze dziennikarz.

Macron, podobnie jak kanclerz Niemiec Olaf Scholz, nadal jednak rozmawia z Putinem. "Obalenie Putina, czego Biden publicznie wcześniej żądał i na co wielu liczy dzięki zachodnim sankcjom, najwidoczniej przestało być już celem Zachodu" - podsumowuje Busse.

loader

RadioZET.pl/faz.net