Oceń
Do tragicznego incydentu doszło w poniedziałek po południu. Policja otrzymała zgłoszenie, że dwie lub trzy osoby próbują włamać się do mieszkania w Wyoming. Kiedy funkcjonariusze przybyli na miejsce, „napotkali potencjalnych podejrzanych” na tyłach budynku. Osoby te miały „zlekceważyć powtarzające się polecenia służb”.
USA. Policja zastrzeliła 28-latka. Miał sprzątać mieszkanie po zmarłej babci
Szefowa policji Wyoming Brooke Brady powiedziała, że 28-letni Frasure był w minivanie i nie wykonał poleceń policjantów, aby wysiąść z pojazdu.
- Minivan cofnął się z dużą prędkością, uderzył w drzewo, a następnie gwałtownie przyspieszył w stronę naszych funkcjonariuszy – oświadczyła. Wtedy dwóch policjantów oddało strzały w kierunku auta, postrzelając także jego kierowcę - potwierdziło biuro szeryfa hrabstwa Hamilton.
28-latek został przewieziony do szpitala, gdzie następnego dnia zmarł. Tymczasem rodzina twierdzi, że mężczyzna nie chciał skrzywdzić funkcjonariuszy i miał ważny powód, by być na miejscu. Jego przyrodni brat Joseph L. Frasure Jr powiedział w rozmowie z CNN, że 28-latek był w budynku z ojcem i siostrą, aby posprzątać mieszkanie zmarłej niedawno babci.
Joe Frasure Sr., jego ojciec, mówił z kolei telewizji WLWT, że jego syn nie jechał w kierunku funkcjonariuszy. - Nie obchodzi mnie, co mówią. Oni nie byli celem – powiedział.
Bliscy zmarłego domagają się udostępnienia nagrań. - Żądam odpowiedzi – oświadczyła matka Frasure'a Lisa Fisher. - Chcę zobaczyć nagranie z kamery. Chcę informacji od wszystkich policjantów, którzy tam byli - dodała Shonda Coleman, siostra zastrzelonego 28-latka.
Mężczyzna osierocił dwoje dzieci.
RadioZET.pl/CNN/New York Post
Oceń artykuł