Zamknij

Rosjanie wycofują wojska? Szef MON: Nie mamy żadnych potwierdzeń

16.02.2022 18:48

Środowisko bezpieczeństwa wokół Polski zmieniło się - powiedział w środę w Brukseli szef MON RP Mariusz Błaszczak po rozmowach ministrów obrony państw NATO. Jak dodał, mimo deklaracji rosyjskich o deeskalacji nie ma żadnych potwierdzeń, które by wskazywały na to, że wojska rosyjskie wycofują się znad granicy z Ukrainą.

Mariusz Błaszczak
fot. KENZO TRIBOUILLARD/AFP/East News

Trwają dwudniowe rozmowy ministrów obrony państw NATO pod przewodnictwem sekretarza generalnego Sojuszu Jensa Stoltenberga w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli. - Musimy się przyzwyczaić do tego, że zmieniło się środowisko bezpieczeństwa wokół naszego kraju. Musimy mieć świadomość, że jeżeli nawet prezydent Rosji Władimir Putin nie zaatakuje, to nie zrezygnuje ze swojej agresywnej polityki, czego dowodzą kolejne posunięcia. A więc musimy budować kolejne zdolności związane z odstraszaniem – zaznaczył szef MON Mariusz Błaszczak po spotkaniu poświęconym sytuacji w Europie Wschodniej, w tym działaniom Rosji na granicy z NATO.

Błaszczak: nie ma potwierdzeń wskazujących na wycofywanie się rosyjskich wojsk

Błaszczak na briefingu prasowym podkreślał, że prognozy i oceny dotyczące zagrożeń wokół Ukrainy są podzielane przez wszystkie państwa NATO. - Jest duża zbieżność ocen. Niepokojące jest to, że mimo deklaracji rosyjskich o deeskalacji nie ma żadnych potwierdzeń, które by wskazywały na to, że wojska rosyjskie wycofują się znad granicy z Ukrainą. Ale [...] ważna jest jedność państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, ważna jest solidarność z Ukrainą, ważne jest to wszystko, co Polska od wielu lat powtarza: że nie ma zgody na ustępstwa wobec agresywnej polityki rosyjskiej, bo takie ustępstwa tylko i wyłącznie rozzuchwalają agresora - powiedział szef MON.

Silna deklaracja jedności, [...] solidarności wobec Ukrainy, gotowość do tego, by zwiększyć zaangażowanie na wschodniej flance NATO, oczywiście w miarę rozwoju sytuacji - to jest przesłanie, które zostało podzielone przez wszystkich uczestników dzisiejszego posiedzenia. Została przyjęta wspólna deklaracja i dokumenty, które stanowią istotny wkład w to, co wydarzy się podczas szczytu NATO w Madrycie już w połowie tego roku. Szef MON Mariusz Błaszczak

Pytany, czy jego zdaniem wojsk amerykańskich powinno być w Polsce więcej i jak długo powinny tam pozostać, odparł: - Obecność amerykańska jest ważna, dlatego że odstrasza agresora. Natomiast mamy doskonałą świadomość tego, że siły natowskie wspierają Wojsko Polskie. Dlatego koncentrujemy się na wspieraniu Wojska Polskiego, na tym, żeby je wyposażać w nowoczesną broń, to jest podstawa naszego bezpieczeństwa.

Zwrócił przy tym uwagę na znaczenie zdolności do współdziałania z wojskami USA. Zapowiedział, że interoperacyjność ma być jednym z tematów jego rozmowy z ministrem obrony USA Lloydem Austinem, który w piątek złoży wizytę w Warszawie. Dopytywany o wsparcie, jakiego należy udzielać Ukrainie w obecnej sytuacji, Błaszczak podkreślił, że postawa Polski jest jednoznaczna.

- Pokazujemy, że należy wspierać Ukrainę. Jesteśmy wierni przesłaniu, które sformułował śp. prezydent Lech Kaczyński w Tbilisi w 2008 roku: dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, potem państwa nadbałtyckie, a potem może Polska. Nie chcemy dopuścić do tego, by Polska została zaatakowana. W związku z tym wspieramy Ukrainę. Współpracujemy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jesteśmy usatysfakcjonowani postawą Stanów Zjednoczonych, które nie lekceważą tych zagrożeń. Wsparcie amerykańskie jest bardzo rzeczowe, bardzo konkretne. Jak długo takie wsparcie będzie miało miejsce? Dotąd, dokąd będzie taka potrzeba - skonkludował szef MON.

loader

RadioZET.pl/PAP - Artur Ciechanowicz