Zamknij

Fala oburzenia po słowach Macrona o Putinie. Jest komentarz Białego Domu

05.12.2022 23:52

Nie milkną echa wypowiedzi Macrona na temat jego regularnego kontaktu z Putinem i "gwarancjach dla Rosji, gdy wróci ona do stołu negocjacyjnego". Słowa, które oburzyły Ukraińców, skomentował rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu. - Prezydent USA Joe Biden uważa, że powinniśmy być najbardziej skupieni na obawach dotyczących bezpieczeństwa Ukrainy, a nie Rosji - powiedział w poniedziałek.

Emmanuel Macron, Joe Biden
fot. Patrick Semansky/Associated Press/East News/POOL EPA/Associated Press/East News

W wyemitowanym w sobotę wywiadzie Emmanuel Macron powiedział, że „Zachód powinien rozważyć, jak odpowiedzieć na zgłaszaną przez Rosję potrzebę uzyskania gwarancji bezpieczeństwa, jeśli Władimir Putin zgodzi się na negocjacje w celu zakończenia wojny z Ukrainą”. - Europa musi zacząć przygotowania do budowy nowej architektury bezpieczeństwa na kontynencie i zastanowić się, jak ma ona wyglądać w przyszłości - dodał.

Ukraińcy są oburzeni słowami Macrona. - Zamiast Norymbergi porozumienie i uścisk dłoni? Dziwna dyplomatyczna logika - komentował Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. Mychajło Podolak, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, stwierdził natomiast, że "cywilizowany świat potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa od barbarzyńskich zamiarów postputinowskiej Rosji".

Biały Dom: skupiamy się na obawach dotyczących bezpieczeństwa Ukrainy, nie Rosji

W poniedziałek głos zabrał w tej sprawie rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu John Kirby. - Prezydent Biden uważa, że obawy dotyczące bezpieczeństwa, o które najbardziej się troszczymy, to obawy dotyczące bezpieczeństwa Ukrainy - powiedział, zapytany, co myśli o słowach Emmanuela Macrona i czy gwarancje bezpieczeństwa dla Rosji były tematem rozmów prezydentów USA i Francji podczas ich niedawnego spotkania w Białym Domu.

Ukraina nie stanowiła zagrożenia dla nikogo, a zwłaszcza nie dla Rosji. Nie ma żadnego usprawiedliwienia i żadnych dowodów na twierdzenia Rosji, że jej bezpieczeństwo było zagrożone. Bezpieczeństwo Ukrainy było i jest zagrożone przez Rosję, i na tym się skupiamy.  John Kirby

Kirby stwierdził też, że żadnym zaskoczeniem nie jest zapowiedź Kremla, że nie podporządkuje się on decyzji o nałożeniu limitu ceny na rosyjską ropę naftową. - Uważamy, że ten pułap cenowy może uczynić różnicę, ograniczając zdolności Rosji, by w nadmierny sposób korzystać z rynku naftowego i wykorzystać te przychody, by zabijać więcej Ukraińców - oznajmił. Dodał przy tym, że mechanizm został celowo skonstruowany tak, by pułap można było zmieniać w zależności od potrzeb.

Odnosząc się do sugestii Pekinu, że również nie będzie kierować się limitem, Kirby stwierdził, że niezależnie od tego, czy kraje będą "kupować energię w ramach limitu lub poza nim", pomoże im to negocjować z Rosją znaczące obniżki ceny surowca.

loader

RadioZET.pl/PAP - Oskar Górzyński