Zamknij

Specjalna linia USA-Rosja. Dowódcy podczas wojny mieli jej użyć tylko raz

PAP
29.11.2022 06:42

Tylko raz dowódcy wojsk USA i Rosja mieli użyć specjalnej linii podczas dotychczasowej inwazji Rosji na Ukrainę - podała agencja Reuters. Według nieoficjalnych informacji miało chodzić o zagrożenie wokół Zaporoskie Elektrowni Atomowej.

Gen. Mark Milley
fot. Susan Walsh/Associated Press/East News (ilustracyjne)

Wojna w Ukrainie od ponad 9 miesięcy wywołuje rosnące napięcie w stosunkach Zachód-Kreml. Rosja doprowadziła do niesprowokowanej agresji na Ukrainę, a w obliczu porażek na froncie atakuje infrastrukturę krytyczną w Kijowie i innych miastach.

Amerykański oficjel, który przekazał agencji Reutersa informacje, odmówił podania szczegółów dotyczących przypadku, który był przyczyną użycia linii między dowódcami wojsk Rosji i USA. Miał powiedzieć jedynie, że chodziło o działania wojenne nieopodal obiektu infrastruktury krytycznej, a linia nie została użyta podczas wybuchu rakiety w Przewodowie.

Wojna w Ukrainie. Specjalna linia USA-Rosja

Agencja sugeruje, że mogło chodzić o rosyjskie działania wokół Zaporoskiej Elektrowni Atomowej lub tamy na Dnieprze w Nowej Kachowce nieopodal Chersonia.

Linia między wojskami USA i Rosji została stworzona w marcu, a jej celem miało być uniknięcie nieumyślnego konfliktu między tymi państwami. Według źródeł agencji zgodnie z pierwotnym zamysłem chodziło np. o sytuacje, kiedy rosyjski samolot lub rakieta wkracza na terytorium NATO, albo by zapewnić ewakuację obywateli USA z terenów kontrolowanych przez Rosjan.

Cytowany przez Reutersa oficjel stwierdził, że połączenie jest testowane dwa razy dziennie, kiedy rosyjskojęzyczny żołnierz w bazie USA w niemieckim Wiesbaden dzwoni do swojego odpowiednika w Rosji.

Biały Dom oferuje wsparcie Ukraińcom

Stany Zjednoczone, a także sojusznicy i partnerzy będą nadal czynić starania, aby zapewnić Ukraińcom wszystko, czego potrzebują do odbudowania zniszczonej infrastruktury - poinformował w poniedziałek rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu John Kirby.

Podkreślił, że Waszyngton nie dopuści do tego, aby Rosja zamieniła mróz w broń przeciwko Ukrainie. - Po pierwsze, będziemy nadal dostarczać siłom zbrojnym Ukrainy środki, broń, zdolności i szkolenia, których potrzebują, aby odnosić sukcesy na polu bitwy – oznajmił Kirby.

- Po drugie, współpracujemy z naszymi sojusznikami i partnerami na całym świecie, a już na pewno współpracujemy wewnętrznie z innymi agencjami administracji, aby zapewnić Ukraińcom części zamienne, sprzęt, transformatory – to, czego potrzebują do odbudowy działania jej systemów energetycznych i przywrócenia zasilania – powiedział przedstawiciel Białego Domu.

Według niego ta lista jest długa. Jednocześnie Kirby zaznaczył, że nie cały sprzęt pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, w szczególności sieci energetyczne i sprzęt elektryczny na Ukrainie mają normy europejskie.

Kirby nazwał także odrażającym to, co robi na Ukrainie reżim Putina, który najpierw używał żywności jako broni, potem zastraszania, a teraz - zimowego chłodu. Podkreślił, że prawie wszystkie ostatnie ataki rakietowe Federacji Rosyjskiej były wymierzone w infrastrukturę cywilną, w szczególności w obiekty energetyczne, wodne i ciepłownicze.

loader

RadioZET.pl/PAP - Oskar Górzyński