Zamknij

Ukraińcy są wściekli na Macrona. Mówił o przyszłości Putina po wojnie

05.12.2022 13:22

Władze Ukrainy są wściekłe po słowach prezydenta Francji, który w wywiadzie telewizyjnym powiedział, że "izolacja Rosji" jest najgorszą możliwą polityką, a on sam pozostaje "w regularnym kontakcie z Władimirem Putinem". "Zamiast Norymbergi porozumienie i uścisk dłoni? Dziwna dyplomatyczna logika" - skomentował Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

Ukraińcy wściekli na Macrona
fot. Sergei Bobylev/Associated Press/East News

Rosja nie ustaje w prowadzeniu wojny w Ukrainie, choć konflikt na wschodzie tego państwa wchodzi w okres trudnych warunków zimy. Mimo inicjatywy pod Bachmutem agresorom nie udaje się zdobyć tego miasta w Donbasie.

Ukraina walczy też na ścieżce dyplomatycznej, by Zachód nie tylko wciąż czynnie wspierał obrońców w sprzęt wojenny, ale i nie dawał zbrodniarzom Rosji pola manewru. Tymczasem w niedzielę prezydent Francji Emmanuel Macron w wywiadzie dla CBS News udzielił szokującej dla Kijowa wypowiedzi.

Ukraińcy wściekli na Macrona. Mówił o Putinie

Macron stwierdził, że prowadzenie przeciw Rosji "polityki izolacji", przy takim liderze jak Władimir Putin, nie ma sensu. Prezydent Francji powiedział, że "jedyną drogą (do zakończenia wojny) są negocjacje". - Nie widzę w tym przypadku opcji wojskowej – mówił francuski prezydent.

Macron mówił też o sytuacji, jaka może nastać po wojnie Rosji z Ukrainą i przyszłości Putina. Jego zdaniem Europa powinna przedyskutować, "jak dać Rosji gwarancje, gdy wróci ona do stołu negocjacyjnego". - Jedną z podstawowych kwestii, którymi musimy się zająć, jak zawsze powtarzał prezydent Putin, jest obawa, że NATO zbliży się do jego drzwi i dojdzie do rozmieszczenia broni, która może zagrozić Rosji - powiedział w wywiadzie Macron.

Posłuchaj podcastu

Władze w Kijowie nie kryją oburzenia po słowach francuskiego przywódcy. Ołeksij Daniłow, szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, pytał w sieci, czy krew na rękach Putina nie przeszkodzi Zachodowi w powrocie "do robienia biznesów".

"Ukraińska krew na rękach Putina nie przeszkodzi w prowadzeniu biznesu? Dziwna dyplomatyczna logika" - pisał na Twitterze Daniłow. "Chodzi o to, by zapewnić światu bezpieczeństwo przed tzw. Rosją, a nie odwrotnie" – punktował sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

Mychajło Podolak, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, stwierdził natomiast, że "cywilizowany świat potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa od barbarzyńskich zamiarów postputinowskiej Rosji". "Będzie to możliwe dopiero po trybunale (wojennym, przyp.), skazaniu zbrodniarzy wojennych, nałożeniu reparacji na wielką skalę" - dodał we wpisie na Twitterze.

RaidoZET.pl/Twitter