Pomogła w zabójstwie ponad 10 tys. ludzi. "Jest mi przykro z powodu wszystkiego"

20.12.2022 12:48

Na dwa lata w zawieszeniu skazał we wtorek niemiecki sąd byłą sekretarkę z niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof (dziś Sztutowo) na Pomorzu. 97-letnia obecnie Irmgard Furcher została uznana winną pomocnictwa w zabójstwie ponad 10 tysięcy ludzi.

Niemcy. Nazistka skazana po latach
fot. CHRISTIAN CHARISIUS/AFP/East News

Sąd okręgowy w Itzehoe uznał 20 grudnia byłą sekretarkę z niemieckiego obozu koncentracyjnym Stutthof koło Gdańska za winną pomocnictwa w zabójstwie w ponad 10,5 tys. osób. Furcher pracowała w komendanturze obozu od czerwca 1943 do kwietnia 1945 roku jako pracownik cywilny.

97-letnia obecne Irmgard Furchner została skazana na dwa lata więzienia w zawieszeniu. "W czasie pracy w obozie miała 18-19 lat, dlatego proces toczył się przed izbą dla nieletnich" - napisał portal tygodnika "Zeit".

Niemcy. Pomogła w zabójstwie ponad 10 tys. ludzi. Skazanie po latach

Prokuratura wnioskowała o karę dla młodocianych w zawieszeniu na dwa lata, obrona ponownie domagała się uniewinnienia. Sekretarka milczała niemal do końca procesu. W 40. dniu procesu wreszcie przemówiła. "Jest mi przykro z powodu wszystkiego, co się stało. Żałuję, że byłam wtedy w Stutthofie. To wszystko, co mogę powiedzieć" – cytował jej słowa portal niemieckiej gazety.

Proces w sądzie okręgowym miał ruszyć 30 września 2021 roku, a więc ponad 76 lat od końca jej zbrodniczej działalności. Mieszkanka domu opieki w pobliżu Hamburga uciekła jednak rano w dniu rozprawy, wsiadając do taksówki. Po kilku godzinach poszukiwań policji udało się ją odnaleźć i zatrzymać. Proces rozpoczął się ostatecznie 19 października ubiegłego roku.

Skazana była sekretarką komendanta obozu Paula Wernera Hoppego. - To właśnie Hoppe sporządzał rozkazy egzekucji, przydzielał warty i sporządzał listy deportacyjne do pociągów do Auschwitz - podkreślał na początku procesu tygodnik "Spiegel".

1 września 1939 r. Niemcy najechały na Polskę i wbrew prawu międzynarodowemu przyłączyły Wolne Miasto Gdańsk. W jego granicach, we wsi Stutthof, niemieccy okupanci utworzyli obóz. Już 2 września przybył tam pierwszy transport więźniów z około 150 Polakami aresztowanymi dzień wcześniej w Gdańsku. Od 1942 r. w Stutthofie więziono także Polaków z innych regionów oraz osoby z różnych krajów Europy. Od połowy 1944 r. obóz służył również niemieckim okupantom w tzw. ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej – systematycznym mordowaniu europejskich Żydów.

Media: To prawdopodobnie ostatnie skazanie nazisty za zbrodnie

Od 1939 do 1945 roku w Stutthofie więziono około 110 tys. mężczyzn, kobiet i dzieci z 28 krajów. Większość z nich pochodziła z Polski, Związku Radzieckiego i Rzeszy Niemieckiej. Niemcy zamordowali blisko 65 tys. więźniów tego obozu. Wielu z nich zmarło z przepracowania, niedożywienia i chorób. Podczas ewakuacji obozu i marszów śmierci zamordowano kilka tysięcy więźniów.

Tygodnik "Zeit" poinformował, że niemiecka prokuratura prowadzi jeszcze pięć spraw przeciw byłym nazistom oskarżonym o udział lub pomoc w masowych zbrodniach. "Przy odrobinie szczęścia jedna lub maksymalnie dwie zostaną zakończone, ale jest to mało prawdopodobne. Może minąć dużo czasu, zanim zostanie złożony akt oskarżenia. Żaden z oskarżonych nie ma mniej niż 97 lat" – podał tygodnik. Dziennikarze nie mają złudzeń, że poza "kilkoma sukcesami" rozliczenie nazistów wypadło "żałośnie".

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Berenika Lemańczyk/Zeit.de