Zamknij

Putin się upił? Podszedł do dziennikarzy z kieliszkiem i przyznał się do zbrodni

08.12.2022 19:21

Prezydent Rosji z kieliszkiem w ręku rozmawiał w czwartek na Kremlu z dziennikarzami. Przyznał, że rosyjska armia celowo niszczy infrastrukturę energetyczną Ukrainy. - Tak, robimy to - mówił otwarcie. Później jednak obwinił sąsiedni kraj, że pierwszy zaczął uderzać w cele cywilne. Putin groził również, że będą kolejne ataki rosyjskiej armii.

Putin rozmawiał z dziennikarzami podczas ceremonii na Kremlu
fot. Twitter/Zezda News via Wartranslated

Władimir Putin w czwartek wziął udział w ceremonii wręczenia odznaczeń wojskowych, która odbyła się na Kremlu. Prezydent Rosji pił alkohol, następnie podszedł do dziennikarzy z kieliszkiem w ręku. 

- Głośno zrobiło się o naszych atakach na infrastrukturę krytyczną sąsiedniego kraju. Tak, robimy to, ale kto zaczął? Kto uderzył w Most Krymski? - mówił Putin, chwiejąc się na nogach. Zasugerował również, że Kijów wysadził linie energetyczne elektrowni atomowej w Kursku i nie dostarcza wody do Doniecka. - Niedoprowadzenie wody do miasta liczącego milion mieszkańców to akt ludobójstwa - stwierdził.

Putin był pijany? Mówił o atakach na ukraińską infrastrukturę energetyczną

Putin zagroził, że ataki na infrastrukturę krytyczną Ukrainy będą kontynuowane. Zapewnił, że nie przeszkodzą rosyjskiej armii w prowadzeniu działań na froncie.

W wyniku rosyjskich uderzeń już teraz miliony ludzi nie mają prądu, cierpią też z powodu braku wody i ogrzewania. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że niszczenie infrastruktury krytycznej przez Rosję jest aktem terroryzmu.- Żeby przetrwać tę zimę, musimy sobie pomagać jeszcze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Jeszcze bardziej troszczyć się o siebie nawzajem - mówił do swoich rodaków w niedzielę wieczorem w nagraniu opublikowanym na Telegramie.  

- Powinniśmy być zjednoczeni - nie wolno dopuszczać do konfliktów wewnętrznych i kłótni, które mogą nas osłabić - dodał. 

Prosił Ukraińców, by nie traktowali tej zimy jako próby, lecz jako „czas, który przybliża zwycięstwo”. - Wróg bardzo chce wykorzystać zimę przeciwko nam: uczynić chłód zimy i trudności częścią swojego terroru - zaznaczył. 

- Rosja wciąż ma rakiety i przewagę w artylerii, ale u nas jest to, czego okupant nie ma i nie będzie mieć: my bronimy swojego domu i to daje największą motywację - dodał.

loader

RadioZET.pl/AFP/PAP