Zamknij

Tomasz Zimoch: Wygramy ze Słowakami 2:1, tutaj liczą się punkty

Jakub Plecha
11.06.2021 16:39
Tomasz Zimoch
fot. Tomasz Jastrzebowski /REPORTER

- Zawsze jestem optymistą i dlaczego mamy nie zostać Mistrzami Europy? To podpowiada serce, ale rozum stwierdza: Zimoch oszalałeś. Nie musimy grać pięknie i widowiskowo. Na tym turnieju liczą się punkty. Wyjście z grupy jest podstawowym celem, ale nie możemy zlekceważyć naszego pierwszego rywala - tak zbliżający się pierwszy mecz Polaków na Euro skomentował w Radiu ZET Tomasz Zimoch. Jego zdaniem wygramy 2:1.

- Wydaje mi się, że z rywalami często słabszymi gra nam się zdecydowanie trudniej niż z potęgami piłkarskimi. Z drugiej strony nie ma meczu nieważnego. Ewentualna strata punktów zmienia nastawienie wśród drużyny - mówił gość Radia ZET.

Pytany przez prowadzącą “Tydzień z Radiem ZET” Joannę Komolkę o trenera Paulo Sousę, odpowiada: - To Euro pokaże, czy decyzja Zbigniewa Bońka o zmianie trenera była słuszna i dobra. Rozumiem, że prezes PZPN po nieudanym meczu z Islandią musiał stosować ten urzędowy optymizm i widział możliwości. Żal mi Jerzego Brzęczka, bo to on wywalczył ten awans na Euro i mimo zapewnień nie dano mu szansy na poprowadzenie drużyny podczas tego turnieju.

Tomasz Zimoch zwrócił również uwagę na duże wyzwanie, które stoi przed Robertem Lewandowskim. - Mistrzostwa Europy to zupełnie inna sytuacja niż gra w klubie. To jest najlepszy moment, żeby udowodnił swoją wartość w kadrze. Podczas kolejnego Euro nasza drużyna nie zagra już w tym składzie. Wszystkie oczy będą zwrócone właśnie na Lewandowskiego - zaznaczył gość Radia ZET.

Tomasz Zimoch: Iga Świątek po raz kolejny potwierdza swój wielki talent

Joanna Komolka zapytała również gościa "Tygodnia z Radiem ZET" o kończący się już turniej Rolanda Garrosa w Paryżu. - W kobiecym tenisie nie ma zdecydowanej liderki i stawka jest wyrównana. Iga Świątek potwierdza rozwój swojego talentu. Apetyty były naprawdę duże, ale cieszmy się każdym małym sukcesem. Nasza tenisistka nie zawsze będzie wygrywała - mówił w Radiu ZET Tomasz Zimoch. Były dziennikarz sportowy podkreślił, że Iga Świątek udowodniła swoją wartość.

- Przed nami występ Igi Świątek w finale Wielkiego Szlema w grze deblowej. Doceńmy to, bo rywalki będą wymagające. Para Bettany Mattek-Sands i Iga Świątek jest teraz bardziej popularna w Polsce niż para prezydencka Bidenów - komentował Tomasz Zimoch. Jego zdaniem nasza tenisistka doskonale rozumie się ze swoją partnerką. - Mattek-Sands to przykład szaleństwa i brawury i to ona buduje ten team spirit, co podkreśla sama Iga Świątek. Każdy chciałby, że te zawodniczki grały razem przez kolejne kilka lat - dodał.

Joanna Komolka zapytała Tomasza Zimocha o zbliżający się Wimbledon. - Korty na mączce to atut Igi Świątek, ale dlaczego ma nie być dobra też na trawie? Jestem zawsze optymistką i widzę ją w półfinale Wimbledonu, chociaż może nie jest to jeszcze możliwe - stwierdził gość Radia ZET.

RadioZET.pl