Małgorzata Wassermann w Radiu ZET: Mam nadzieję, że Tusk nie stchórzy

Redakcja
12.09.2018 09:14
Małgorzata Wassermann w Radiu ZET: Mam nadzieję, że Tusk nie stchórzy
fot. RadioZET

Małgorzata Wassermann: „Mam nadzieję, że Tusk nie stchórzy. Może stawić się 5 listopada przed komisją ds. Amber Gold. Sprawdziliśmy to. Jeśli nie przyjedzie, będziemy nakładali kary”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Przesłuchanie Donalda Tuska 5 listopada. Pełnomocnik byłego premiera o tym, że nie ma takiej opcji? Świadek zostaje wezwany przed komisję, a nie proponuje komisji, kiedy może się łaskawie stawić. Za niestawiennictwo są określone sankcje i określone sposoby usprawiedliwienia niestawiennictwa” – mówi gość Radia ZET, szefowa komisji ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann.

Zobacz także

Pytana przez Beatę Lubecką o to, co w sytuacji, jeśli Tusk się nie stawi, przewodnicząca odpowiada: „Jeżeli nie usprawiedliwi niestawiennictwa, to będziemy nakładać na niego kary – będzie wniosek do sądu o ukaranie karą grzywny”. Tłumaczy, że według procedur, za niestawienie się jest 2 razy wniosek o ukaranie, a potem doprowadzenie. „Sprawdziliśmy nawet, czy Donald Tusk ma 5 listopada jakieś zajęcia, które prowadzi albo w których uczestniczy – nie ma” – mówi Małgorzata Wassermann.

„Liczę na to, że pan Tusk ma więcej empatii niż jego pełnomocnik w stosunku do ludzi, którzy stracili swoje pieniądze i rozumie, jak ważne to jest dla nich. Mam nadzieję, że nie stchórzy” – komentuje szefowa komisji. Dopytywana o doprowadzenie odpowiada, że jej zdaniem komisja nie będzie musiała uciekać się do takiego rozwiązania, ponieważ Tusk ma odwagę i się stawi.

Wassermann zdradza, że wielu świadków, którzy zostali wezwani przed komisję ds. Amber Gold, prosiło o zmianę terminu przesłuchania, „ale nie robili tego tak jak mecenas Giertych – przed kamerami”. „M.in. pan Wojtunik zadzwonił, poprosił o zmianę terminu i ja mu ten termin zmieniłam” – dodaje. Zdaniem gościa Radia ZET, jeżeli Giertych faktycznie chciałby zmiany tego terminu, to zadzwoniłby do sekretariatu, a nie kontaktował się z mediami. „Nie dam mu tej satysfakcji, że będzie robił show – dość kiepskie – i przesłuchanie Donalda Tuska odbędzie się po wyborach” – komentuje Małgorzata Wassermann.

Zobacz także

Beata Lubecka pytała również swojego gościa o to, dlaczego przewodnicząca komisji zmieniła termin przesłuchania byłego premiera. „Ja wyznaczyłam pierwszy termin, to spotykałam się z zarzutem, że robię to w ramach kampanii, że będę miała bezpłatny czas antenowy itp. Mówili to dokładnie ci sami ludzie, którzy dziś zarzucają mi teraz, że stchórzyłam, zmieniając termin” – tłumaczy Wassermann. Podkreśla, że nikt nigdy nie wpływał na nią ws. zmiany terminu tego przesłuchania. Polowanie na Tuska? „To nie jest polowanie na kogokolwiek” – mówi Gość Radia ZET.

Małgorzata Wassermann zapewnia, że komisja ds. Amber Gold „nie szuka złota, nie szuka tego, kto stoi za Marcinem P., a przedmiotem jej działań jest rozliczenie urzędów i instytucji, które dopuściły się zaniedbań”. Pytana przez Beatę Lubecką o to, jakie pierwsze pytanie chciałaby zadać Donaldowi Tuskowi, szefowa komisji odpowiada, że pytania ujawni w trakcie przesłuchania i dodaje: „Będziemy pytać głównie o nadzór, o syna (bo to sytuacja bardzo szczególna, kiedy syn premiera ma kontakt z przestępcą)”. „Moje pytanie jest takie, gdzie były służby specjalne? Ja się domyślam” – komentuje gość Radia ZET.

Wassermann zdradza również, że raport komisji ds. Amber Gold jest „praktycznie gotowy”. „Pisany był na bieżąco, ponieważ takiego materiału nie można zostawić na koniec i pisać go przez wiele miesięcy” – uważa gość Beaty Lubeckiej.

RadioZET.pl/BM