Plakaty kandydata PiS w miejscu tragedii sprzed lat

Redakcja
17.10.2018 16:05
Krzysztof Kubów
fot. krzysztofkubow.pl

Sprawę opisały portal gazety Wprost i fakt24.pl. Dziennikarzom Faktu udało się porozmawiać z jednym z mieszkańców, którego ojciec był świadkiem tragicznych wydarzeń sprzed lat. - Mój ojciec w grobie się przewraca widząc, że w miejscu tragicznych wydarzeń ktoś wiesza plakaty wyborcze – mówił w rozmowie z fakt24.pl.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Chodzi o banery wyborcze Krzysztofa Kubowa – posła Prawa i Sprawiedliwości, który kandyduje na urząd prezydenta w Lubinie. Plakaty promujące jego kandydaturę pojawiły się w miejscu, gdzie dokładnie w 1982 roku ZOMO oraz milicja zastrzeliła trzech pokojowo manifestujących obywateli. Byli to Michał Adamowicz, Mieczysław Poźniak i Andrzej Trajkowski, jak podaje portal.

Zobacz także

 Mieszkańcy oburzeni

 Dziennikarza fakt24.pl dotarli do jednego z mieszkańców Lubina, który jest synem świadka tego dramatycznego wydarzenia z czasów PRL. Rozmówca chciał pozostać anonimowy. Według mężczyzny, rozwieszanie plakatów wyborczych w takiej lokalizacji to skandal.

Zobacz także

– Mój ojciec w grobie się przewraca widząc, że w miejscu tragicznych wydarzeń ktoś wiesza plakaty wyborcze – komentował w rozmowie z Faktem mieszkaniec Lubina.

Zobacz także

Zastrzegł też, że w tym kontekście umocowanie polityczne kandydata nie ma dla niego znaczenia i dodał, że tak samo zareagowałby, gdyby był to przedstawiciel innej frakcji politycznej.

Wybory samorządowe już 21 października.

RadioZET/Wprost/fakt24.pl/JZ