Podwójne zabójstwo w Warszawie. Jaki zlecił kontrolę

Redakcja
11.09.2018 17:40
Podwójne zabójstwo w Warszawie. Jaki zlecił kontrolę

Podwójne zabójstwo w Warszawie, to gigantyczna tragedia, nikt jej nie lekceważy; w tej chwili trwa kontrola, zależy mi na szybkich wynikach, jeśli zostały popełnione jakieś błędy, będą wyciągane twarde wnioski - powiedział we wtorek wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W sobotę więzień Artur K., przebywając na przepustce, miał zamordować konkubinę i jej dziecko. Artur K. sam zgłosił się na policję. W niedzielę usłyszał zarzut podwójnego zabójstwa i został tymczasowo aresztowany. Śledczy nie informują, czy mężczyzna się przyznał. Wiadomo, że złożył obszerne wyjaśnienia.

Zobacz także

Jaki był pytany na konferencji prasowej o zarzuty PO i Nowoczesnej, w kontekście podwójnego zabójstwa w Warszawie, że zaniedbuje obowiązki w resorcie sprawiedliwości ze względu na zaangażowania w kampanię wyborczą. "To jest coś wyjątkowo obrzydliwego, żeby taką tragedię wykorzystywać w polityce (...) takich tragedii za czasów rządów Platformy było pełno, naprawdę dużo więcej, niż za naszych rządów" - powiedział Jaki.

Przekonywał, że za obecnych rządów służba więzienna przeszła największa modernizacją od 1989 r. "Przeprowadziłem pierwszą ustawę modernizacyjną służby więziennej od 1989 roku. Jak przychodziłem do Ministerstwa Sprawiedliwości, najmniej więźniów w Europie pracowało w Polsce, dzisiaj pracuje najwięcej" - mówił Jaki.

Dodał, że za jego sprawą, nie mogą pracować poza zakładem karnym osoby skazane za najcięższe przestępstwa. "My chcemy ostrej polityki karnej" - podkreślił.

Jak ocenił, zabójstwo w Warszawie to "gigantyczna tragedia i nikt tego nie lekceważy". "Trwa w tej chwili kontrola, wkrótce, jak zobaczę na moim biurku, jakie są wyniki, będę ewentualnie wyciągał wnioski, jeżeli ktoś popełnił błąd" - powiedział Jaki.

Zobacz także

Dodał, że w kontroli biorą udział doświadczeni sędziowie, "doświadczone osoby, które wcześniej pracowały również w służbie więziennej, również osoby z Ministerstwa Sprawiedliwości". "Zależy mi, żeby wyniki kontroli były szybkie" - podkreślił Jaki.

"Bardzo dobrze państwo wiecie, że ja nie mam na to co się zdarzyło żadnego wpływu, ale to jest gigantyczna tragedia (...) jeżeli zostały popełnione jakieś błędy, to gwarantuje państwu, że będą wyciągane twarde wnioski" - powiedział Jaki.

Zaznaczył, że o tym, czy ktoś może wyjść z zakładu karnego, czy otrzymuje przepustkę, decyduje całe grono specjalistów, a o wysokości wyroków decyduje sąd.

RadioZET.pl/PAP/BM