Afera pedofilska w Słupsku. Biedroń ostro: Nie mam sobie nic do zarzucenia

Redakcja
10.09.2018 09:48
Afera pedofilska w Słupsku. Biedroń ostro: Nie mam sobie nic do zarzucenia
fot. RadioZET

Robert Biedroń, który był gościem Radia ZET i Beaty Lubeckiej, zapowiedział, że nie będzie ubiegał się o reelekcję w Słupsku, ponieważ przyszła pora na coś większego – politykę krajową, a nie tylko samorządową.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Nie koncentrujemy się dziś na układankach partyjnych. Dziennikarze próbują mnie wciągać w dyskusję, czy zrobię to z Grzegorzem [Schetyną – red.] czy z Barbarą [Nowacką - red.). Ja wiem, że mam to zrobić z Polkami i Polakami” – dodaje Biedroń.

Podkreśla, że „boi się tego, co dzieje się dziś w kampanii – coraz większego upartyjniania samorządów”. Prezydent Słupska zaznacza, że jest „wielkim przeciwnikiem” takiego upartyjniania, ponieważ „często to nie dobro miasta decyduje o tym, jakie decyzje są podejmowane, ale legitymacja partyjna”.

Sondaż: PiS z dużą przewagą. Hipotetyczna partia Biedronia w Sejmie

Robert Biedroń zapewnia, że konkrety jego oferty powstają. „To będzie coś progresywnego, co zmieni oblicze polskiej polityki. Coś, co sprawi, że ludzie nareszcie będą mieli na kogo głosować, zmęczeni duopolem PiS-PO i wojną polsko-polską” – uważa gość Radia ZET. Jego zdaniem polskiej polityce potrzebne jest coś „autentycznego i wiarygodnego”, coś, co doda „nowej energii życiu politycznemu w tym kraju i zmieni oblicze tej ziemi”.

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy nie ucieka przed problemami Słupska – np. wyludnianiem się miasta, aferą pedofilską czy wzrastającymi czynszami mieszkań komunalnych – Robert Biedroń odpowiada: „Wszystkie sondaże pokazują, że jeżeli stanąłbym w tych wyborach, to miałbym pierwszą turę w kieszeni”. Dodaje, że ktoś taki, jak on, kto ma 60-80 proc. poparcia nie boi się weryfikacji. „Od wielu miesięcy było wiadomo, że prawdopodobnie swojej przygody nie skończę na Słupsku, że Polska potrzebuje dziś wsparcia, że opozycja ma szklany sufit, sondaże PiS rosną a PO są coraz słabsze” – komentuje gość Radia ZET. Biedroń uważa, że nie będzie rozwoju Słupska bez rozwoju Polski, dlatego też chce wrócić do krajowej polityki.

Zobacz także

Gość Radia ZET uważa, że afera pedofilska w Słupsku nie została zlekceważona. "Jak tylko wybuchła, to ten człowiek został zwolniony z pracy" - komentuje. Dodaje, że trzeba pozwolić prokuratorom działać. 

"Nasza reakcja nie była spóźniona. Trwa kontrola. Wszystkie nasze działania były zgodne z prawem. Nie mam sobie absolutnie nic do zarzucenia" - mówi samorządowiec.

Zobacz także

Prezydent Słupska chwali się także m.in. tym, że dzięki niemu Słupsk zmniejszył swój dług. „Kiedy przychodziłem tam, to dług wynosił 180 mln złotych. Dziś jest mniejszy o 50 mln. Każdego dnia mojej prezydentury spłacaliśmy 66 tys. zadłużenia” – mówi Biedroń. Podkreśla, że to nie on, a „radni Słupska pozwalali na zaciąganie tego długu, podnosząc rękę”. Rosnące czynsze w domach komunalnych? „To decyzja radnych. Czynsze są waloryzowane każdego roku. Dobrze się dzieje, że mamy środki, dzięki którym mogę oddawać rekordową liczbę mieszkań komunalnych” – odpowiada gość Radia ZET. „Oddaję teraz tyle mieszkań komunalnych, ile przez ostatnich 10 lat nie zostało oddanych w Słupsku” – dodaje.

RadioZET.pl/BM