Zamknij

Kandydatka PiS na burmistrza startowała jako jedyna. I przegrała

Redakcja
22.10.2018 18:16
Działoszyn
fot. Wikimedia.Commons

Historia z Działoszyna pokazuje, że bycie jedyną osobą kandydującą na stanowisko burmistrza nie jest gwarantem sukcesu. Przekonała się o tym Mariola Paśnik z PiS. Aż 70 proc. wyborców zagłosowało przeciw jej kandydaturze. Mieszkańcy sprzeciwili się w ten sposób politycznej - ich zdaniem - decyzji. 

Pierwotnie mieszkańcy tej 6-tysięcznej miejscowości w województwie łódzkim mieli wybierać między dwoma kandydatami: Paśnik oraz dotychczasowym burmistrzem Rafałem Drabem. Na kilka godzin przed rozpoczęciem głosowania rządzący od 8 lat Drab został jednak wykreślony z listy kandydatów.

Powodem tego ruchu miało być nieprawidłowe oświadczenia, co do przynależności partyjnej - Drab startował bowiem w wyborach z poparciem własnego komitetu, a od lipca nie jest już członkiem PiS, mimo iż wykazał to w oświadczeniu wyborczym. Zdaniem Draba, decyzja ta nie została mu skutecznie doręczona, więc nie ma mocy prawnej. 

Zobacz także

Jedyną na liście pozostała więc Mariola Paśnik z PiS. Zgodnie z Kodeksem Wyborczym, wybory zmieniły się więc w plebiscyt - kandydatka musiała zdobyć przynajmniej 50 proc. głosów na "tak", aby zdobyć stanowisko. Niestety dla niej, mieszkańcy Działoszyna uznali, iż decyzja o wykreśleniu Draba ma charakter polityczny i zagłosowali w 70 proc. na "nie". 

Wynik wyborów oznacza, że...Drab najprawdopodobniej pozostanie burmistrzem Działoszyna. W radzie miasta większość mają bowiem jego zwolennicy, a w przypadku niewybrania włodarza w tradycyjnej elekcji, wyboru dokonuje właśnie ten organ. 

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP