Zamknij

Prezydent Gdańska chodził z ulotkami po mieście. „Nie wezmę, bo ksiądz kazał głosować na Płażyńskiego”

Redakcja
25.10.2018 12:59
Gdańsk
fot. Facebook/Paweł Adamowicz

Prezydent Gdańska wizytuje mieszkańców miasta, zachęcając do głosowania na siebie w zaplanowanej na 4 listopada II turze. Jedna z mieszanek kategorycznie odmówiła jednak wzięcia ulotki wyborczej. 

Paweł Adamowicz nie ustaje w walce o podtrzymanie bądź zwiększenie poparcia dla swojej kandydatury. Pomimo zwycięstwa w I turze, przychylnych mu sondaży oraz poparcia od kandydatów, którzy nie weszli do II tury (m.in. Jarosława Wałęsy z KO), walczy o każdy głos. Tym razem prowadził kampanię door to door polegającą na wizytowaniu mieszkańców miasta w domach i mieszkaniach. Pomagał mu w tym m.in. prezydent Sopotu Jacek Karnowski:

Wcześniej Adamowicz odwiedzał Chełm, Morenę i Osowę, w środę zaś wybrał się ze swoją ekipą na Żabiankę. Jak przyznaje, w większości obyło się bez nieprzyjemnych sytuacji, a 80 proc. reakcji było serdecznych i życzliwych. Tylko jedna z mieszkanek w zaskakujący sposób spuentowała widok dwóch prezydentów. – Raz tylko jedna pani powiedziała prezydentowi, że „nisko upadł, skoro z Karnowskim chodzi po klatkach” – przyznała w rozmowie z trójmiejską „Gazetą Wyborczą” Aleksandra Dulkiewicz, wiceprezydent Gdańska.

Zobacz także

– Pani była bardzo zaskoczona naszą wizytą, nie chciała wziąć ulotki, powiedziała, że „nie będzie jej czytać, bo ksiądz powiedział, żeby głosować na Kacpra”. Poza tym większość mieszkańców witała prezydentów z dużą sympatią. Wychodzili całymi rodzinami na korytarz, rozmawiali z prezydentami, robili sobie z nimi zdjęcia. Często dołączali się sąsiedzi i między ludźmi zawiązywała się sympatyczna wspólnota. Taka forma kampanii zbliża prezydenta z mieszkańcami, do 4 listopada będziemy więc odwiedzać kolejne gdańskie osiedla – dodała.

Wybory samorządowe – II tura w Gdańsku

II tura wyborów samorządowych zaplanowana jest na niedzielę 4 listopada. W Gdańsku zmierzą się w niej urzędujący od 20 lat Paweł Adamowicz (startujący z własnego komitetu, choć przez wiele lat popierany przez PO) oraz kandydat PiS Kacper Płażyński. 

Zobacz także

W I turze Adamowicz uzyskał 36,97 proc. głosów, zaś jego rywal 29,68 proc. Na trzecim miejscu uplasował się wystawiony przez Koalicję Obywatelską Jarosław Wałęsa (27,77 proc.). Według sondażu IBRiS dla RadiaZET i „Rzeczpospolitej” w II turze zwycięży obecny włodarz miasta z poparciem 56 proc. Płażyński może liczyć na niespełna 40 proc. głosów. 

RadioZET.pl/trojmiasto.wyborcza.pl/MP