Kandydat na prezydenta Elbląga: Na budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną czekałem wiele lat

Redakcja
14.10.2018 10:13
Kandydat PiS na prezydenta Elbląga Jerzy Wilk o budowie kanału przez Mierzeję Wiślaną
fot. Radio ZET

- W tej chwili mamy taką sytuację, że są specustawy, a cała dokumentacja została zatwierdzona. Geodeci są już na Mierzei Wiślanej i wytyczają kanał. Geolodzy sprawdzają te grunty, a we wtorek [16 października - przyp. red.] wchodzą maszyny - mówił Jerzy Wilk, kandydat PiS na prezydenta Elbląga w rozmowie z Radiem ZET i Onetem.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Gość Radia ZET i Onetu pytany, czy takie zapowiedzi, podobnie jak w 2015 roku, są elementem kampanii wyborczej, stwierdził, że tym razem prace rozpoczynają się na poważnie. - Bez względu, kto wygra wybory w 2019 roku, to już tego nie cofnie. Prace przy budowie kanału będą tak zaawansowane, że bez względu na to, kto wygra [...] nie zasypie tego kanału - tłumaczy Jerzy Wilk.

Zobacz także

Poseł PiS przyznał, że czekał na rozpoczęcie budowy od wielu lat.

- To właściwie ja pilotuję ten program budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Byłem sprawozdawcą przed Sejmem, później sprawozdawcą przed komisjami Senatu. Od 2006 roku jest to projekt, który PiS próbuje zrealizować i z oporami, ale teraz go rozpoczniemy - mówi Wilk i dodaje, że przez 8 lat prace nad projektem "były tylko markowane", a jego apele, by projektu nie wstrzymywać nie przyniosły skutku.

- To jest szansa na rozwój Elbląga i wszystkich gmin położonych nad Zalewem Wiślanym. Swoboda żeglugi jest ogromną szansą na rozwój, jeśli chodzi o nasz przemysł. Możemy uzupełniać pracę portów trójmiejskich - mówi poseł PiS.

Wilk przeciw dobrowolnym szczepieniom

- To, że projekt obywatelski pójdzie do pierwszego czytania, to myślicie państwo, że ta ustawa zostanie uchwalona od razu? Nie - tak kandydat PiS na prezydenta Elbląga komentował skierowanie do sejmowej komisji projektu "STOP NOP", zakładającego dobrowolność szczepień.

Wilk stwierdził, że popiera obowiązek szczepień, chyba, że pojawią się medyczne przeciwwskazania. W jednej z poselskich interpelacji, zasugerował ministrowi zdrowia karanie osób, które nie chcą szczepić dzieci.

Jednak, podczas sejmowego głosowania nad projektem tzw. antyszczepionkowców, zagłosował za skierowaniem go do komisji. Jak tłumaczy, stało się tak, ponieważ jest to projekt obywatelski. Jerzy Wilk pytany, dlaczego podobnie nie stało się w przypadku np. obywatelskiego projektu "Ratujmy Kobiety", odpowiedział, że wówczas posłowie głosowali zgodnie ze swoimi przekonaniami, bo były to "sprawy etyczne", a nie medyczne.

Gość Radia ZET i Onetu zapowiedział, że, jeśli dojdzie do trzeciego czytania projektu "STOP NOP" i będzie on zakładał zniesienie obowiązkowych szczepień, zagłosuje przeciw.

Zobacz także

RadioZET.pl/PTD