Stanisław Tyszka w Radiu ZET: Jakim trzeba być człowiekiem, żeby się cieszyć z tego, że ktoś złamał rękę?

Redakcja
17.10.2018 09:40
Stanisław Tyszka w Radiu ZET: Jakim trzeba być człowiekiem, żeby się cieszyć z tego, że ktoś złamał rękę?
fot. RadioZET

– Mateusz Morawiecki powinien podać się do dymisji, bo stracił wiarygodność. To, co wychodzi z taśm, świadczy o tym, że jest zaprzeczeniem wszystkiego, co PiS zawsze deklarowało, czyli walkę o czystą politykę, walkę z korupcją, nepotyzmem, kolesiostwem – uważa gość Radia ZET, wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jego zdaniem „mamy bardzo mocną niespójność między wizerunkiem, który Morawiecki próbuje kształtować, a tym, co wychodzi z taśm”. „Jakim trzeba być człowiekiem, żeby się cieszyć z tego, że ktoś złamał rękę?!” – dodaje polityk Kukiz’15. Tyszka uważa, że zastanawiającym zbiegiem okoliczności jest ujawnienie taśm z Mateuszem Morawieckim mówiącym o Robercie Kubicy a Orlenem, który prawdopodobnie będzie sponsorował sportowca.

Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy jego ugrupowanie poprze wniosek Koalicji Obywatelskiej o konstruktywne wotum nieufności wobec premiera, gość Radia ZET odpowiada: „Gdyby to był wniosek o odwołanie premiera, to poparlibyśmy”. Dodaje jednak: „Ale powołanie Schetyny – w życiu, bo jeden wart drugiego!”. Stanisław Tyszka uważa, że lider Platformy to człowiek, który „przykłada się do tego, że polska polityka jest nieustającą jatką, wojną polsko-polską”. „Niewiele się PO z PiS różnią, ale robią ludziom wodę z mózgu” – ocenia polityk.

Zobacz także

Tyszka ma nadzieję, że „w propaństwowym duchu” wszystkie partie poprą wniosek Kukiz’15 o powołanie komisji śledczej ds. afery podsłuchowej. Marszałek Senatu o tym, że nie ma takiej potrzeby? „To nieprawdopodobna hipokryzja, która pokazuje, że afera taśmowa jest aferą i PO i PiS” – uważa gość Radia ZET. Jego zdaniem zastanawiające jest, że Prawo i Sprawiedliwość, mając kontrolę nad wszystkimi służbami, przez lata nie wyjaśniło tej sprawy. Tyszka podkreśla także, że wniosek jego ugrupowania tak naprawdę jest wnioskiem PiS z 2014 roku. „Wyjęliśmy go z sejmowego archiwum i uaktualniliśmy” – dodaje. „Nie może być tak, że od 4 lat afera wstrząsa polityką, a my nie wiemy, kto jest autorem i dysponentem taśm. Nie zgadzam się, by polska debata publiczna była wstrząsana cały czas taśmami niewiadomego pochodzenia” – mówi gość Radia ZET.

Kogo Stanisław Tyszka poprze w II turze wyborów w Warszawie? „Zostanę w domu na pewno. Nie wszedłem do polityki po to, żeby wybierać mniejsze zło” – zapowiada wicemarszałek Sejmu. Jego zdaniem Polacy powinni przestać wybierać mniejsze zło, bo zawsze będą skazani na „PO-PiS, a to nie służy Polsce”.

Zobacz także

Tyszka podkreśla, że jest „kolosalna” różnica między Markiem Jakubiakiem – kandydatem Kukiz’15 na prezydenta stolicy – a „złotymi chłopcami, którzy prowadzą w sondażach”, czyli Patrykiem Jakim i Rafałem Trzaskowskim. „Całe życie pracowali na synekurach partyjnych, a Jakubiak prowadził przedsiębiorstwa. Dużo bardziej chciałbym mieć prezydenta, który zna się na zarządzaniu firmami, niż panów, z których jeden będzie kontynuacją układu, a drugi zrobi układ opolski” – komentuje polityk. Kiepskie sondaże kandydata Kukiz’15? „Nielegalna kampania prowadzona prawie przez rok przez Jakiego i Trzaskowskiego, wykorzystanie spółek rządowych, samorządowych itd. to wszystko powoduje, że nie ma równych zasad gry i my musimy przebijać się merytoryką” – ocenia Stanisław Tyszka. Marszałek zaznacza, że jego ugrupowanie wystawiło ponad 7 tys. kandydatów w całej Polsce. „Walczą o dobro swoich małych ojczyzn za własne pieniądze” – mówi gość Radia ZET. Pytany przez Beatę Lubecką o to, na jaki wynik liczy Kukiz’15, Tyszka odpowiada: „Nie wiemy, bo nie zlecamy sondaży”.

RadioZET.pl/BM