14. emerytura do likwidacji, 13. emerytura ograniczona. „Zmniejszyć koszty dla budżetu”
- Każdy odpowiedzialny minister finansów w kraju, który jest na froncie wojny (…) odpowiedzialnie powie, że nie wie co się będzie działo nawet jesienią tego roku – stwierdził w audycji „Gość Radia ZET” Przemysław Czarnek. W związku z trudną sytuacją budżetu podczas spotkania Rady Dialogu Społecznego padła propozycja ograniczenia wypłat dodatkowych świadczeń dla seniorów.
14. emerytura ma trafiać do seniorów już co roku – zapowiedział rząd. Ustawy gwarantującej wypłatę dodatkowego świadczenia wciąż jednak jeszcze nie przyjęto, mimo zapowiedzi rządu, że dojdzie do tego najpóźniej w marcu. Poślizg legislacyjny zbiegł się z informacją, że na wypłatę 13. emerytury zabrakło w 2023 roku 5 mld zł. Sytuacja budżetu w przyszłości może być jeszcze gorsza – dlatego organizacje przedsiębiorców przygotowały propozycję odpowiedzialnego zlikwidowania wypłat 14. emerytury i wprowadzenia progu dochodowego przy przyznawaniu „trzynastek”.
Koniec 13. i 14. emerytury? Apel do rządu
13. emerytura trafiła do seniorów nie bez problemów: na wypłaty zabrakło 5 mld zł, rząd sięgnął więc po środki z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Świadczenie zostało ponadto obłożone podatkiem PIT, przez co z 250 zł brutto podwyżki na rękę emerytom i rencistom zostało zaledwie 37 zł. Powody oszczędzania na emerytach wytłumaczył w podcaście „Biznes. Między wierszami” dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.
O problemach budżetu wprost powiedzieli przedstawiciele Konfederacji Lewiatan, BCC, Federacji Przedsiębiorców Polskich, Pracodawców RP i Związek Rzemiosła Polskiego opiniując Wieloletni Plan Finansowy Państwa na lata 2023-2026 podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego. Eksperci wspomnieli o „fikcji statystycznej” w finansach państwa.
„Dług publiczny wg Ministerstwa Finansów będzie w kolejnych latach wzrastał. Nasze powiększające się zadłużenie jest tłumaczone wzrostem wydatków na obronność oraz nadzwyczajnymi wydatkami pomocowymi, w pierwszej kolejności związanymi z tarczami antyinflacyjnymi, a następnie z kryzysem energetycznym. Kolejny już raz na przestrzeni trzech lat rząd będzie zmieniał również regułę wydatkową. Zasadę, która pozwala utrzymać w ryzach zadłużenie państwa. Oznacza to, że po raz kolejny uprawiamy fikcję statystyczną. Faktycznie wydatkujemy środki, często zapożyczając się, jednocześnie nie pokazujemy, że te wydatki wpływają na stan naszego budżetu" – stwierdziły organizacje pracodawców. Jako przykład podano brak uwzględnienia w wydatkach 10 mld zł, jakie mają być przeznaczone na rekompensaty dla rolników.
Receptą na uzdrowienie finansów państwa ma być ograniczenie i racjonalizacja wydatków. Przedsiębiorcy zaproponowali, żeby zmienić zasady wypłacania 13. i 14. emerytury. Ta druga miałaby zniknąć całkowicie, pierwszą zaś objąłby próg dochodowy, tak by pieniądze trafiały nie do wszystkich seniorów, leczy tylko do tych z najniższymi świadczeniami.
„Rząd planuje wprowadzić stały wydatek – tzw. 13. emerytury, na które w 2023 r. przeznaczone zostanie około 15,3 mld zł z Funduszu Solidarnościowego. W kolejnych latach łączne wydatki z tytułu 13. emerytury będą rosły z 17,1 mld zł w 2024 r. do 19,1 mld zł w 2026 roku m.in. w wyniku waloryzacji rent i emerytur. Zdaniem strony pracodawców, aby zmniejszyć koszty dla budżetu, do 13. emerytury należy zastosować kryteria dochodowe, a także zrezygnować z wprowadzenia tzw. 14. Emerytury” – zapisały w stanowisku do Wieloletniego Planu Finansowego organizacje pracodawców.
Oświadczenie zostało co prawda złożone w ramach konsultacji społecznych, nie jest jednak w żaden sposób dla rządu wiążące. Dodatkowe emerytury nie są więc zagrożone, szczególnie w roku wyborczym – próba odebrania pieniędzy seniorom znacznie zmniejszyłaby poparcie wśród emerytów.
RadioZET.pl/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET